– Praca z osobami chorymi nie odbiera euforii życia. Wręcz przeciwnie – pozwala jeszcze mocniej doceniać zdrowie, obecność bliskich, możliwość spotkania, rozmowy, śmiechu i wspólnego przeżywania ważnych chwil – podczas jubileuszu 20-lecia Poradni Medycyny Paliatywnej i Hospicjum Domowego Eskulap mówiła Grata Polak.
Przez 20 lat funkcjonowania placówki mnóstwo osób wniosło swój wkład w jej rozwój. Wiele z tych osób przyjęło zaproszenie do wspólnego świętowania jubileuszu. – Dzisiejsze spotkanie jest nie tylko okazją do świętowania pięknego jubileuszu, ale również momentem refleksji nad drogą, którą wspólnie przeszliśmy przez te wszystkie lata – drogą pełną pracy, zaangażowania, wzruszeń i codziennych spotkań z drugim człowiekiem – witając gości, w imieniu swoim oraz Kingi Ortac mówiła Greta Polak. Przypomniała też początki poradni, które były bardzo skromne. – Pamiętam, iż mieliśmy adekwatnie jedną szafę, bez szuflad, a rolę szuflady pełnił kartonik po obuwiu. To właśnie w tym jednym kartoniku mieściły się wszystkie karty pacjentów. Dziś wspominamy to z uśmiechem, ale wtedy była to codzienność budowana przede wszystkim sercem, determinacją i ogromnym przekonaniem, iż ta praca ma sens. Przez lata przekonaliśmy się wielokrotnie, iż w naszej pracy liczy się każdy gest, każde dobre słowo i każda forma pomocy skierowana do człowieka, który jej potrzebuje. choćby najmniejszy wkład ma ogromną wartość. To właśnie z takich codziennych działań powstawało miejsce, które z czasem stało się dla wielu pacjentów i ich rodzin prawdziwym wsparciem, poczuciem bezpieczeństwa i istotną wartością. Wiemy też, iż żadna osoba nie jest w stanie tworzyć takiego miejsca sama. Największą wartością poradni zawsze byli i są ludzie – cały zespół osób, które przez lata wspólnie pracowały, wspierały się nawzajem i razem tworzyły miejsce oparte na empatii, szacunku i odpowiedzialności. Jestem bardzo wdzięczna za to, iż jeżeli kiedykolwiek pojawiała się potrzeba pomocy, prośba czy trudna sytuacja – zawsze spotykałam się z odzewem, życzliwością i wsparciem. To pokazuje, jak dojrzałe, odpowiedzialne i prawdziwe relacje udało się wokół tej poradni zbudować. Każdy z Państwa z osobna, ale również wszyscy razem, czynicie dobro. A człowiek, który niesie dobro drugiemu człowiekowi, staje się dobroczyńcą. Dlatego chcemy dziś z całego serca podziękować Państwu za obecność, życzliwość i wieloletnie wsparcie – mówiła Greta Polak.
Wspominał ludzi związanych z Eskulapem, którzy już odeszli. Szczególnie Urszulę Ławniczak. – Była osobą niezwykle ciepłą, oddaną pacjentom, pełną życzliwości i gotowości do pomocy, a jednocześnie pełną euforii i humoru – taką „do tańca i do różańca”. Pozostawiła po sobie piękne wspomnienie. Do dziś słyszę jej głos: „Pani doktor, ten pacjent mi się nie podoba”. Pomagała pacjentom w czasach, kiedy kanka zupy i pościel były dla chorego prawdziwym skarbem, a – jak sama mówiła – „myszy tańczyły po stole”. Chciałabym także z wdzięcznością wspomnieć świętej pamięci profesora Jacka Łuczaka – prawdziwego prekursora medycyny paliatywnej, który odegrał niezwykle istotną rolę w moim życiu zawodowym. To on pokazał mi, jak wielką wartością jest towarzyszenie człowiekowi z uważnością, szacunkiem i poszanowaniem jego godności – wspominała pani doktor.
Podkreślała, iż medycyna paliatywna bardzo mocno uczy czegoś jeszcze – jak cenne jest życie, zdrowie i każda chwila, którą otrzymujemy. – Praca z osobami chorymi nie odbiera euforii życia. Wręcz przeciwnie – pozwala jeszcze mocniej doceniać zdrowie, obecność bliskich, możliwość spotkania, rozmowy, śmiechu i wspólnego przeżywania ważnych chwil. Dlatego dzisiejsza uroczystość, przygotowana dzięki zaangażowaniu wielu osób, w tym naszej młodej kadry i niezastąpionej koordynatorki, jest dla nas czymś bardzo naturalnym i potrzebnym. Warto się spotykać, cieszyć swoją obecnością, celebrować życie i to wszystko, co przez te lata udało się wspólnie stworzyć. Bo medycyna paliatywna nie jest smutkiem. Jest przede wszystkim wsparciem i troską o człowieka oraz o jakość jego życia – tak długo, jak to życie trwa – mówiła pani doktor. – Mam poczucie, iż poradnia paliatywna oraz hospicjum domowe, które udało się wspólnie stworzyć, stały się miejscem wyjątkowym. Myślę, iż możemy z dumą powiedzieć, iż jest to jedno z najlepszych takich miejsc w Wielkopolsce – przede wszystkim dzięki ludziom, którzy je współtworzyli i przez cały czas tworzą. I za to wszystko – za pracę, obecność, serce, odpowiedzialność i dobro – z całego serca Wam wszystkim dziękuję – dodała.
fot. Dogoda Michał Dogoda Studio*

2 godzin temu











