Nawet 2150 zł miesięcznie może wynieść wartość pomocy przyznanej seniorowi w ramach bonu senioralnego. Nie będzie to jednak kolejne świadczenie pieniężne podobne do 13. czy 14. emerytury. Senior nie dostanie 2150 zł do ręki ani przelewem. Bon ma finansować konkretne usługi wykonywane w jego domu.
Fot. Warszawa w PigułceProgram ma ruszyć w czwartym kwartale 2026 roku. Jego zadaniem jest przede wszystkim zapewnienie pomocy starszym osobom, które mają problemy z wykonywaniem codziennych czynności. Znaczenie będzie miał zarówno wiek i sytuacja seniora, jak również jego dochód oraz ocena rzeczywistych potrzeb.
2150 zł miesięcznie, ale nie będzie przelewu
To najważniejsza zasada programu. Kwota 2150 zł miesięcznie oznacza maksymalną wartość usług, z których będzie mógł skorzystać senior. Pieniądze nie pojawią się więc na rachunku bankowym osoby starszej.
Maksymalny bon ma odpowiadać mniej więcej 50 godzinom pomocy w miesiącu. Ostateczna liczba godzin zostanie ustalona indywidualnie po sprawdzeniu, jakiego wsparcia potrzebuje konkretna osoba.
Pomoc będzie świadczona w miejscu zamieszkania seniora. Może dotyczyć między innymi przygotowania posiłku, zrobienia zakupów, pomocy przy utrzymaniu higieny czy wykonywania podstawowych obowiązków domowych.
Nie każdy senior otrzyma maksymalne wsparcie
Przyznanie bonu ma poprzedzać ocena sytuacji osoby starszej. Pod uwagę mają być brane problemy związane z wykonywaniem podstawowych czynności życia codziennego.
Urzędnicy mają sprawdzać między innymi możliwość samodzielnego poruszania się, przygotowania i spożywania posiłków, ubierania się, dbania o higienę, przyjmowania leków oraz prowadzenia gospodarstwa domowego.
Wynik takiej oceny będzie wpływał na wymiar przyznanej pomocy. Nie należy więc traktować 2150 zł jako kwoty automatycznie przysługującej każdej osobie spełniającej podstawowe warunki programu.
Ważny limit 3410 zł. Dochód będzie sprawdzany
Program przewiduje również kryterium dochodowe. Zgodnie z opisanymi zasadami wsparcie ma być dostępne dla osoby, która ukończyła 65 lat, mieszka w Polsce i osiąga dochód poniżej 3410 zł miesięcznie.
Przy ustalaniu prawa do pomocy ma być brany pod uwagę średni miesięczny dochód z 3 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku. Próg ma być następnie zmieniany wraz z waloryzacją emerytur i rent.
Samo zmieszczenie się w limicie nie oznacza jednak automatycznego przyznania maksymalnej liczby godzin. Znaczenie będzie miał również poziom niezaspokojonych potrzeb seniora.
Najpierw wniosek, później ocena potrzeb
Procedura ma rozpoczynać się od złożenia wniosku. Może zrobić to senior albo działający w jego imieniu pełnomocnik. Dokumenty mają trafiać do gminy lub odpowiedniej jednostki pomocy społecznej.
Następnie przeprowadzona zostanie ocena potrzeb. Dopiero na jej podstawie będzie można określić zakres usług. Uruchomienie pomocy nastąpi po zawarciu umowy pomiędzy seniorem a gminą. Sama umowa ma być dla osoby starszej bezpłatna.
Gmina zorganizuje osobę do pomocy
Senior nie otrzyma pieniędzy po to, aby samodzielnie znaleźć opiekuna. Za organizację usług odpowiadać będą samorządy.
Gmina będzie mogła realizować program przez własne jednostki, na przykład ośrodek pomocy społecznej lub centrum usług społecznych. Będzie mogła również powierzyć wykonywanie usług organizacjom pozarządowym, przedsiębiorstwom społecznym, kołom gospodyń wiejskich albo podmiotom świadczącym usługi opiekuńcze.
Osoba świadcząca pomoc musi być pełnoletnia i odpowiednio przygotowana. Program nie pozwala natomiast na finansowanie w ten sposób opieki wykonywanej przez bliskich członków rodziny seniora, na przykład dzieci lub wnuki.
Nie wszyscy skorzystają od razu
Program ma rozpocząć działanie w czwartym kwartale 2026 roku, ale jego wdrażanie będzie zależało również od gmin. Samorządy mają zgłaszać wojewodom zapotrzebowanie na pieniądze potrzebne do finansowania usług.
Przy ograniczonej dostępności pierwszeństwo przewidziano między innymi dla samorządów, które dotychczas nie oferowały publicznych usług opiekuńczych. W następnej kolejności mają znaleźć się gminy obejmujące taką pomocą nie więcej niż 10 osób oraz samorządy, w których szczególnie gwałtownie zwiększa się liczba starszych mieszkańców.
Na pierwszą edycję programu przewidziano łącznie 1 mld zł. Według przedstawionych założeń będzie to 100 mln zł w 2026 roku, 400 mln zł w 2027 roku oraz 500 mln zł w 2028 roku.
Niektórzy seniorzy będą wyłączeni z programu
Istnieje jeszcze jedno istotne ograniczenie. Bon nie będzie łączony z częścią innych form wsparcia i opieki.
Z przedstawionych zasad wynika, iż pomocy nie otrzymają między innymi osoby korzystające z niektórych świadczeń opiekuńczych i wspierających, a także przebywające w placówkach zapewniających całodobową lub specjalistyczną opiekę, takich jak DPS czy ZOL.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli masz w rodzinie osobę, która ukończyła 65 lat, ma dochód poniżej 3410 zł i potrzebuje pomocy przy codziennych czynnościach, warto śledzić komunikaty swojej gminy dotyczące uruchomienia programu w czwartym kwartale 2026 roku.
Najważniejsze jest przy tym adekwatne rozumienie kwoty 2150 zł. Nie będzie to dodatkowe 2150 zł emerytury ani świadczenie wypłacane seniorowi. Jest to maksymalna miesięczna wartość usług, które mogą zostać sfinansowane w ramach programu.
Dla rodziny może mieć to jednak bardzo konkretny wymiar finansowy. o ile w tej chwili bliscy muszą samodzielnie organizować i opłacać pomoc przy zakupach, posiłkach czy codziennych czynnościach, część tych obowiązków może przejąć system finansowany przez państwo.
Przed złożeniem wniosku warto przygotować informacje o dochodach seniora oraz zastanowić się, przy których codziennych czynnościach rzeczywiście potrzebuje pomocy. To właśnie indywidualna ocena potrzeb zdecyduje, ile godzin wsparcia zostanie przyznanych i jaka będzie rzeczywista wartość bonu.

1 godzina temu











