To już osiem lat bez tramwajów na Babiej Wsi. Przez ten czas narodzili się Bydgoszczanie, którzy nie pamiętają już, iż kiedyś wzdłuż Brdy meandrowały Konstale. Naprawa torowiska wymaga jednak działań właściciela terenu po niedoszłej budowie Nordic Astrum: zamiast apartamentowca powstała dziura w ziemi wypełniona wodą i ogromny problem. Nikt nie wierzy już w to, iż deklarowane przez nowego inwestora zabezpieczenie wykopu uda się zrealizować przed końcem roku. Nadziei należy szukać w nowym pozwoleniu na budowę budynku – widzi ją prezydent Rafał Bruski, który zaprasza na pierwszy od lat przejazd przez Babią Wieś. Asekuracyjnie nie podał jednak dokładnej daty.
W 2016 roku Nordic Development – znany z realizacji kompleksu mieszkaniowego na osiedlu Eskulapa, przebudowy wieżowca Famoru na mieszkania czy wreszcie realizacji Nordic Haven tuż obok ulicy Focha – ogłosił realizację budynku na pozyskanej w wyniku zamiany z miastem działki przy Babiej Wsi (była to jedna z kilku nieruchomości, za które ratusz odkupił Młyny Rothera). Deweloper wpierw złożył wniosek o pozwolenie na budowę, a następnie przedstawił wizualizacje piętnastopiętrowego obiektu. Jego projektantem był Grzegorz Rosa – do niedawna wicedyrektor Wydziału Administracji Budowlanej Urzędu Miasta Bydgoszczy, a w tej chwili dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.
Sierpień 2016 roku przyniósł wydanie pozwolenia na budowę Nordic Astrum. Warto jednak dodać, iż zostało ono oprotestowane przez mieszkańców ze wspólnot znajdujących się przy ul. Babia Wieś. Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, który stanowił instancję odwoławczą, nie doszukał się w działaniach miejskich urzędników nieprawidłowości i decyzję podtrzymał.
Budynek miał osiągnąć wysokość 50 metrów; zaplanowano tam 210 mieszkań o powierzchni od 35 do 209 mkw. – elewacja budynku w całości miała być szklana. W czerwcu 2017 roku wybrano wykonawcę zadania – konsorcjum firm Erbud i Ekonova. Po rozpoczęciu prac przy wykopie fundamentowym na jezdni ulicy Babia Wieś oraz na sąsiadującym z placem budowy budynkiem mieszkalnym pojawiły się pęknięcia.
23 marca 2018 roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdził przemieszczanie się gruntu na budowie apartamentowca. Po otrzymaniu tej informacji, bydgoscy drogowcy zadecydowali o wstrzymaniu kursowania linii tramwajowych nr 2 oraz 6 przez Babią Wieś. Z lakonicznego komunikatu dowiedzieliśmy się, iż zamknięcie trasy przy Babiej Wsi potrwa „do czasu pełnego wyjaśnienia sytuacji” przez nadzór budowlany. Jak się okazało, wyjaśnianie trwa już od ośmiu lat.
@metropoliabydgoska.pl Kto się wybiera na nowego kebaba w Bygdoszczy? #metropoliabydgoska #tendur #kebab #książulo #bydgoszcz ♬ sonido original – Julio AllendesPrzerwana budowa apartamentowca stała się gwoździem do trumny Nordic Development. Spółka upadła, a jej nieruchomości zostały poddane licytacji – mimo iż prezes Nordica Mirosław Wierzbowski jeszcze w 2018 roku kreślił wizję przejęcia budowy przez wykonawcę lub konsorcjum znanych polskich deweloperów.
W 2021 roku porastającą dziką roślinnością dziurę w ziemi wypełnioną wodą kupiła spółka Projekt B29 (terenem zainteresowana była też znana w Bydgoszczy firma deweloperska Apro Investment). Nowy właściciel nie przyspieszył prac, które miały umożliwić przywrócenie ruchu tramwajowego. A wobec licznych awarii i stanu torowiska na Jagiellońskiej, objazd Babią Wsią jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania bydgoskiej sieci.
Już pięć lat temu było wiadomo, iż za nowe torowisko przy ulicy Babia Wieś zapłacą wyłącznie bydgoszczanie. A do jego realizacji konieczne było zabezpieczenie wykopu fundamentowego. W zeszłym roku dyrektor ZDMiKP Wojciech Nalazek przedstawił trzypunktowy plan działań B29: do 30 kwietnia 2025 miał on przygotować plac budowy, do 31 lipca zasypać wykop, a następnie wykonać docelową konstrukcję i zabezpieczyć osuwisko. Plan nie wypalił. Jedyne niezbędne prace wykonało miasto – MWiK zlecił budowę nowego kolektora ściekowego.
We wrześniu Projekt B29 złożył jednak nowy wniosek o pozwolenie na budowę budynku – mniejszego niż planował Nordic. Harmonogram zabezpieczenia uległ jednak zmianom. I tak dotarliśmy do 8. rocznicy zamknięcia linii tramwajowej na Babiej Wsi.
Osiem lat bez tramwajów na Babiej Wsi
Kwestia trwającego już ósmy rok tramwajowego pata na Babiej Wsi była jednym z tematów środowej (25 marca) sesji rady miasta. Zaproszono na nią radcę prawnego Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego Sebastiana Betelejewskiego. Ten wyjaśnił, iż postępowanie w sprawie niedokończonego Nordic Astrum zakończyło się w sierpniu 2024 roku. Wydano decyzję nakazującą nowemu inwestorowi zabezpieczenie osuwiska. – Termin jej wykonania to 1 stycznia 2027 roku – podkreślił radca. Patrząc na dotychczasowe tempo działań spółki B29, wykonanie prac do końca tego roku wydaje się niemożliwe.
– Mija rok od debaty – toczącej się na tej sali – o możliwości przywrócenia ruchu tramwajów. Jak czas pokazał, pan prezydent słusznie bał się składać jakiekolwiek deklaracje – skomentował radny Wojciech Bielawa. Pytał także przedstawicieli władz, dlaczego Projekt B29 nie zrealizował zapisów trzypunktowego planu i co w tym wypadku zamierza zrobić ratusz.
– Inwestor zadeklarował, iż uzupełni braki we wniosku o pozwolenie na budowę w możliwie najkrótszym terminie – do połowy kwietnia. Mamy nadzieję, iż po tym uzupełnieniu wydamy pozwolenie do końca maja – powiedział zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz. Przedstawiciel PINB dodał, iż jeżeli inwestor nie podejmie żadnych ruchów do końca tego roku, to wówczas inspektorat podejmie kolejne kroki. – Jeżeli do tego momentu nie zostaną wykonane prace zabezpieczające, to możemy udzielić upomnienia, a następnie wszcząć postępowanie egzekucyjne – powiedział Betlejewski.
Na Babiej Wsi mógł powstać „zakopany wiadukt”
W okresie po „tąpnięciu” na Babiej Wsi rozpoczęła się budowa linii tramwajowej wzdłuż Kujawskiej. Jej wykonawca – konsorcjum firm Gotowski, PBDI (obecnie Onde) i Tor-Krak – mógł wykonać prace umożliwiające powrót tramwajów. – Podjęliśmy rozmowy z wykonawcami, zastanawiając się, czy możemy to zrealizować we własnym zakresie. Została przygotowana koncepcja – prosto mówiąc był to „zakopany wiadukt”, czyli konstrukcja żelbetowa na palach. Na niej moglibyśmy posadowić torowisko – podkreślił Maciej Gust, zastępca dyrektora ZDMiKP ds. inwestycji. Dodał jednak, iż ta inwestycja byłaby dość droga, a konsorcjum zabezpieczało się przed ewentualną porażką budowy wiaduktu, cedując odpowiedzialność na miasto.
– Nie dawał on jednoznacznych gwarancji, iż on wytrzyma. Wiedział, iż problem nie tkwi w posadowieniu torowiska, tylko niżej: tam, gdzie została wbita przez dewelopera ścianka – przedstawił Gust. To przesądziło o odstąpieniu od pomysłu. Drogowcom zależy na przywróceniu Babiej Wsi, gdyż pozwala ona ominąć zarówno ulicę Jagiellońską, jak i Wojska Polskiego – warto dodać, iż minionej zimy Górny Taras był przez kilka dni pozbawiony ruchu tramwajowego, który na czas usuwania awarii odbywał się przez Most Pomorski.
Dopiero wydanie nowego pozwolenia na budowę budynku pozwoli zaktualizować harmonogram odbudowy trasy na Babiej Wsi. Do wykonania pozostaje zaledwie 150 metrów torowiska. Wpierw jednak fundamenty po niedoszłym Nordic Astrum muszą zostać zasypane.
– Mogę złożyć taką deklarację: zapraszam na pierwszy przejazd tramwajem przez Babią Wieś. Nie powiem jednak kiedy, ale w najgorszym wypadku mam na to trzy lata
– obiecał radnym i mieszkańcom prezydent Rafał Bruski.
Czy miasto ma jednak plan B w wypadku niezrealizowania zabezpieczenia wykopu przez Projekt B29? – To leży po stronie PINB, który może wdrożyć wykonawstwo zastępcze, kiedy deweloper tego nie wykona – dodał zastępca dyrektora zarządu dróg. – W takiej sytuacji deklaruję, iż mamy możliwość wyłożenia tych środków, a następnie wpisania ich na hipotekę – oznajmił Bruski.

2 dni temu










![Koszmarny wypadek pod Elblągiem. Nie żyje 49-latek. Z auta kilka zostało [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/46/46512/97ccb6b5a3c45e070343b121cfe68a47.jpg)
