300 kilometrów na rowerach, by pomóc Przemkowi [FOTO]

2 godzin temu

W sporcie najpiękniejsze nie są medale, ale to, co dzieje się, gdy jeden z zawodników potrzebuje wsparcia. Społeczność Klubu Sportowego GVT ze Świebodzic po raz kolejny udowadnia, iż klubowe hasło „siła jest w drużynie” to dla nich nie pusty frazes, a styl życia. Przez najbliższy tydzień dolnośląskie drogi opanują kolarze, którzy każdy kilometr dedykują swojemu koledze – Przemkowi Marcinkowskiemu. Za kilka dni ruszają w 300 km trasę.


Przemek to postać nietuzinkowa – kochający ojciec, mąż i sportowiec amator, który zarażał wszystkich dookoła optymizmem. choćby w najtrudniejszych momentach – w życiu, w pracy czy w sporcie – kwitował sytuację szerokim uśmiechem i wytrwale parł do przodu.

Rok temu los zarówno jego, jak i jego najbliższych wystawił go na najcięższą próbę. Podczas treningu Przemek doznał rozległego zawału. Zanim nadeszła pomoc, przez 40 minut był nieprzytomny. Rokowania były dramatyczne, lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Ale Przemek, wspierany przez żonę Renatę i rodzinę, pokazał hart ducha godny największego mistrza. Choć po niemal trzech tygodni wybudził się ze śpiączki i każdego dnia przełamuje kolejne bariery, droga do pełnej sprawności jest wciąż długa i przede wszystkim kosztowna.

– Przemek zawsze był pierwszy do pomocy innym – mówi Zbigniew Gucwa, dyrektor sportowy i prezes GVT. – Kiedy sam jej potrzebował, ani przez chwilę nie mieliśmy wątpliwości, iż musimy działać. On walczy o powrót do zdrowia i sprawności z taką samą zawziętością, z jaką mierzył się z trasami zawodów kolarskich, biegowych i triathlonowych.

Marzeniem Przemka jest także powrót do pracy. Zanim zachorował, odpowiadał za infrastrukturę Portu Lotniczego Wrocław. Współpracownicy napisali o nim w informacji o zbiórce: „Dzięki jego olbrzymiej wiedzy i doświadczeniu dziś możemy korzystać z wybudowanego w 2012 roku nowoczesnego terminalu. Dla niektórych Pan dyrektor odpowiedzialny za inwestycje, dla innych Przemek – absolutnie wyjątkowy człowiek”.

Tradycja pomagania: Z Wrocławia do Olsztyna w dwa dni!

To nie pierwszy raz, kiedy ekipa GVT wsiada na rowery, by walczyć o kolegę i nagłośnić zbiórkę. Tylko w kwietniu ubiegłego roku kolarze ze Świebodzic dokonali niesamowitego wyczynu – przejechali trasę z Wrocławia do Olsztyna, gdzie Przemek przebywał w ośrodku rehabilitacyjnym.

Pokonali wówczas 500 km w zaledwie dwa dni, napędzani wyłącznie chęcią pokazania Przemkowi, iż nie jest sam.

W tym roku przyjaciele Przemka znów chcą zrobić pozytywne zamieszanie, tym razem na dolnośląskich drogach, by przypomnieć wszystkim, iż walka trwa i każda złotówka ma znaczenie. – Wracamy z nową energią i planem, który ma zmobilizować cały region, a najlepiej, by informacja poszła w Polskę – podkreśla Gucwa.

Co będzie się działo?

KS GVT zaplanował cykl wydarzeń, do których może dołączyć każdy – bez względu na formę:

● Środa (1.04) i kolejna środa (8.04): treningi kolarskie we Wrocławiu (start o 17.30 spod Veloshopu, ul. Karkonoska 36).

● Czwartek – Piątek (2-3.04): wielka wyprawa rowerowa przez Dolny Śląsk! Kolarze wystartują z Wałbrzycha i Świebodzic, by pokonać 300 km i dotrzeć do Szklarskiej Poręby – rodzinnego miasta Przemka.

● Wtorek (7.04): Lokalne treningi kolarskie w Wałbrzychu (TR Service Course) oraz Świebodzicach (Basen Kryty) o godzinie 17.30.

Całość opłat z treningów oraz dobrowolne wpłaty trafiają bezpośrednio na rehabilitację Przemka i wsparcie jego rodziny. – Wierzę w moc naszej sportowej społeczności. Przemek zawsze brał udział w akcjach charytatywnych, dziś to my możemy zrobić coś dla niego – podsumowuje Zbigniew Gucwa.

Datki na leczenie można wpłacać za pośrednictwem platformy siepomaga.pl

/inf. i zdjęcia UM Świebodzice/

1 z 4
Idź do oryginalnego materiału