Peugeot 3008 ma dość ostry przód, ale nieco przyciężki tył. Przynajmniej na nas robi takie wrażenie. Samochód wygląda masywnie, co może zwiększać intuicyjne poczucie bezpieczeństwa. Najciekawsze jest wnętrze, dość mocno obiegające od estetyki innych marek, a choćby innych Peugeotów. Zwraca przede wszystkim bardzo asymetryczna aranżacja wnętrza pomiędzy kierowcą a przednim pasażerem. Kierowca jest przytulnie otoczony konsolą środkową, która otwiera się bardziej na pasażera. Taki manewr funkcjonalno- estetyczny nie jest nowością, podobnie rozwiązania asymetrii przodu wnętrza samochodów stosują i stosowały w przeszłości inne marki. Ale trzeba przyznać, iż Peugeot 3008 zrobił to najmocniej. Nie kojarzę samochodu, z tak mocnym zaznaczeniem różnic pomiędzy lewą (kierowca) w prawą stroną
samochodu.Zwraca uwagę też interesujący panoramiczny wyświetlacz „wszystkiego” od danych o prędkości po nawigację i inne systemy. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie estetyczne, ale trochę zbyt wiele i nieco chaotycznych jest informacji naraz. Nie mieliśmy czasu aby poszukać innego rozłożenia wyświetlanych funkcji, bardziej „oszczędnej” wersji. Zrozumienie jak to działa, jak się ustawia nie jest intuicyjne, wymaga dłubania w menu. To niestety problem wielu współczesnych samochodów, które w mnogości funkcji wprowadzają trochę chaosu. Do rozwiązań z Peugeot 3008 trzeba się dłużej przyzwyczajać, a zaznaczę, iż nie jest to marka w redakcji nam obca. Przez 2 lata w najmie używaliśmy naszym zdaniem jeden z najbardziej udanych samochodów z lwem na masce, był to Peugeot e208 a więc z napędem 100% elektrycznym. Używaliśmy e208 w latach 2022-24 i tak się zdarzyło niedawno, iż gdy na serwis (szkoda z OC sprawcy) trafił nasz Fiat 600e do firmy Tandem+ z Sosnowca (ul Zuzanny 36) na 2 tygodnie dostaliśmy Peugeot e208 co nas bardzo ucieszyło. Jazda elektrycznym Peugeotem e208 przypomniała nam jak bardzo fajny jest to samochód: nieprawdopodobnie zrywny, zasięg na baterii poprawiony do 315 km (nasz miał 280 km zasięgu), idealny w prowadzeniu,
wygodny.Peugeot 3008 w wersji miękkiej hybrydy z napędem tylko na przód wcześniej nie był przez nas „objeżdżany”. Wsiedliśmy więc do niego z ciekawością. Samochód zadowalał się 7 litrami benzyny 95/100km jeżdżąc głównie na dłuższych trasach. interesująca może być jego wersja 100% elektryczna, której zasięg z większą bateria ma wynosić równie 700 km. W najbogatszych wersjach Peugeot 3008 może być wyposażony w tryb jazdy półautonomicznej. Nasz nie miał tej funkcji, ale chętnie byśmy ją sprawdzili, jak sobie radzi „w realu”. Tryb Drive Assist Plus wg opisu potrafi samo potrafi samo przyspieszać, hamować i utrzymywać się na pasie (np. w korku lub na autostradzie). Tyle to potrafi już aktywny tempomat. Systemie najnowszej III generacji ma być możliwa zmiana pasa ruchu „automatycznie”. Wystarczy włączyć kierunkowskaz, a 3008 sprawdzi czy manewr jest możliwy do wykonania i sam skręci. System wymaga trzymania rąk na kierownicy, stąd jest określany jako nie w pełni autonomiczny. To ciągle asystent jazdy, a nie autopilot. Może będzie okazja go przetestować, jak kiedyś pierwsze aktywne tempomaty, które nie tylko jadą równo, ale też przyśpieszają i hamują jak trzeba. Nie pamiętam już jaki to był samochód (chyba coś od Forda) gdy urządziliśmy mu stress test, ustawiając agresywne ustawienia aktywnego tempomatu na krętej drodze i na rondach. Zaznaczamy BARDZO WYRAŹNIE, iż tempomat, choćby aktywny najnowszej generacji, nie nadaje się do takiej jazdy. Piszę o tym raczej w trybie ostrzeżenia a nie instrukcji, gdyż ograniczone zaufanie do systemów nowoczesnych samochodów ma głęboki sens. Aktywny tempomat na krętej drodze, a jeszcze bardziej na rondach, dostawał histerii. Gdy pojazd z przodu, do którego system utrzymywał stałą odległość, nagle ginął na ostrym ługu, albo na rondzie, nasz samochód gwałtownie przyśpieszał, stwierdzając zapewne, iż ma wolną drogę. Efekty były spektakularne, gdy jazda obywała się z prędkością ok. 40-50 km, a tempomat ustawiony na 90 km/h nagle startował na rondzie jak z procy. Wg. niego, przecież „droga wolna”.Tak ogólnie to nie lubimy tego systemu, którego stosowanie ma sens tak naprawdę tylko gdy stoimy w przesuwającym się korku. Można ten czas przeznaczyć choćby na pedicure, makijaż lub inne ekstremalne zajęcia za kółkiem grożące
mandatem.Peugeot 3008 kilka fajnych informacji: my jeździliśmy wersją 145 KM w miękkiej hybrydzie, z deklarowanym spalaniem na poziomie 5,6 L. Nam wyszło 7. jeżeli chodzi o samochody hybrydowe to jesteśmy fanami tych dających możliwość ładowania z gniazdka. 3008 w takiej wersji ma dać szansę przejechania 97 km tylko na prądzie, i średnie spalanie do 2,6 L/100km. I jest to wynik bardzo realny, jak powołamy się na wcześniejsze doświadczenia z hybrydami plug-in. Nie bez powodu pełne elektryki to zwykle „flagowe” wersje. E-3008 ma moc do 325 KM i zasięg do 698 km. Jeździmy elektrykami stale od 4 lat i zasięg 700 km, to ogromny postęp. Chyba dochodzimy do kresu potrzeb zasięgu samochodów elektrycznych, gdyż choćby (co jest pewną wadą elektryków) gdy będziemy jechać z autostradową prędkością, można liczyć w Peugeot E-3008 na zasięg w granicach 500 km. Nad Bałtyk lub do Wiednia na jednym ładowaniu. Więcej nie
trzeba.Kto jest ciekaw Peugeot 3008 w dowolnej wersji zachęcamy do odwiedzin firmy, która -co warto podkreślić- wywodzi się z Myszkowa, czyli do jednego z salonów Grupy Tandem: Będzin, Częstochowa, Katowice, Kielce i Sosnowiec.