Mieszkaniec Lututowa wyhodował dynię, która waży już około 350 kilogramów – i przez cały czas rośnie. Co ciekawe, nie robił tego z myślą o konkursie. Dynia miała być po prostu ozdobą. Jej hodowca przekonuje, iż kluczem do sukcesu było odpowiednie nasiono, naturalne nawożenie i… dużo wody.
Takiej dyni w okolicy jeszcze nie widziano. Marek Pawlak z Lututowa po raz pierwszy podjął się uprawy tak dużej dyni. Nasiono otrzymał od swojego kolegi, Błażeja Skiby, który od kilku lat zajmuje się hodowlą wielkich dyń. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
Co ciekawe, Marek Pawlak nie zamierzał startować w żadnym konkursie. Dynia od początku miała być przede wszystkim ozdobą.
– Uważam, iż najważniejsze było nasiono odpowiednie, które dostałem od Błażeja. On się na tym zna i już kilka lat się tym zajmuje. A później nawożenie odpowiednie. Ja na żaden konkurs się nie wybierałem i nie wybieram, to po co miałbym „pędzić” ją sztucznie. Wszystko na naturalnym nawozie i około 100 litrów wody w ciepłe dni musiałem dawać pod każdy krzak – mówi Marek Pawlak.
Hodowca ma zresztą nie jedną, a dwie dynie. Obie wymagają sporo pracy, szczególnie podczas ciepłych dni. Odpowiednie nawodnienie jest w przypadku tak ogromnych okazów kluczowe.
Cięższa od zwycięskiej dyni z konkursu
Rozmiar lututowskiej dyni robi jeszcze większe wrażenie, gdy zestawimy go z wynikiem tegorocznego konkursu w Zespole Szkół Rolniczych w Grzybnie. Zwyciężył tam Błażej Skiba – ten sam hodowca, od którego Marek Pawlak otrzymał nasiono.
Jego zwycięska dynia ważyła 337,5 kg. Oznacza to, iż okaz z Lututowa jest już o około 12,5 kg cięższy od konkursowej zwyciężczyni.
I na tym prawdopodobnie jeszcze nie koniec.
– W Polsce ludzie mają większe dynie, ale u nas to chyba jestem pierwszym, który takie dynie wyhodował – mówi mieszkaniec Lututowa.
Marek Pawlak nie planuje jednak wozić swojej dyni na zawody. Kiedy przestanie rosnąć, ma zostać wystawiona przed posesją, aby mogli ją zobaczyć mieszkańcy i przejeżdżający.
To właśnie w tym podejściu tkwi chyba największa ciekawostka tej historii. Ogromny okaz nie powstał dzięki nastawieniu na bicie rekordów, ale jako efekt zainteresowania uprawą, dobrego nasiona i codziennej pracy.
Jeśli dynia będzie przez cały czas nabierała masy, jej ostateczny wynik może jeszcze bardziej zaskoczyć.

Zdjęcia: Marek Pawlak, Adam Pawlak oraz puchar i dyplom tegorocznego zwycięzcy konkursu na gigantyczną dynię – archiwum prywatne Marka Pawlaka

1 godzina temu
![Mundurowi i samorządowcy zmierzyli się na zielonej murawie [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-mundurowi-i-samorzadowcy-zmierzyli-sie-na-zielonej-murawie-zdjecia-1791279884.jpg)















