4 liga skończyła z przytupem. 53 gole, a w jednym meczu wynik brzmiał 24:0!

1 godzina temu

Rezerwy Odry Opole rozgromiły bowiem Piast Strzelce Opolskie aż 24:0! Do tego blisko połowę goli, bo 11, dla zwycięzców zdobył Kacper Drąg. Z czego aż osiem tylko w drugiej odsłonie. W niej też Opolanie byli znacznie skuteczniejsi, albowiem do przerwy popisali się dziewięcioma trafieniami, natomiast po zmianie stron dołożyli 15.

Ogólnie na listę strzelców zapisywało się ośmiu piłkarzy, z czego Ksawery Chatkiewicz uczynił to czterokrotnie, a Piotr von Oppeln-Bronikowski trzy razy. Po dwie udane próby dołożyli Kacper Sucharski i Jan Sakson, a po jednej Maksymilian Walczyk, Jan Dec i Konrad Kasprzyk.

Co interesujące taki rezultat nie miał większego znaczenia dla układu tabeli. Niebiesko-czerwoni i tak zakończyli zmagania tuż za podium, a Strzelczanie na ostatniej pozycji. Co nie dziwi bo wiosną nie ugrali choćby punktu. Ba, nie zrobili tego od 30 sierpnia, gdy grali czwartą kolejkę. Później przyszła seria 22 porażek z rzędu, łącznie z tą omawianą powyżej.

Pogrom nie tylko w tym meczu

To zresztą nie była jedyna wysoka wygrana na pożegnanie sezonu. Nie tyle, ale jednak po 8:0, wygrywały bowiem Stal Brzeg i Małapanew Ozimek. Z tymże pierwsza z tych ekip pewna już promocji wyżej rozbiła awansem w środę zdegradowany OKS Oras Olesno, a druga odprawiła w sobotę LZS Walce i zapewniła sobie miejsce na podium (pełna tabela TUTAJ).

W pozostałych spotkaniach również nie brakowało bramek. A w nich to Fortuna Głogówek pokonała 3:2 Polonię Karłowice, a Po-Ra-Wie Większyce i LZS Starościn ogrywały po 2:1 na wyjazdach odpowiednio Śląsk Łubniany i Start Namysłów. Z kolei pewny gry w barażach Ruch Zdzieszowice triumfował w Domaszkowicach 2:0.

Wszystkie te trafienia sprawiły, iż kolejka nr 26 to łącznie 53 bramki. Co daje średnią ponad siedem i pół gola na mecz.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału