4 miliardy na otarcie łez… Szpitale Powiatowe walczą o przetrwanie

6 godzin temu

Dyrektorzy szpitali powiatowych z całej Polski protestowali w Warszawie. Powód jest prosty: sytuacja placówek medycznych jest dramatyczna. Często rozmawiamy o tym z perspektywy Szpitala Miejskiego w Piekarach Śląskich. Ale to nie jest lokalny problem. To kwestia całego systemu – co wyraźnie widać podczas takich wydarzeń jak w Warszawie.

Szpitale powiatowe od lat działają w modelu, w którym koszty rosną szybciej niż finansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Rosną pensje, ceny energii, leków i usług. A wyceny procedur medycznych często pozostają na poziomie sprzed lat. W praktyce środki z NFZ ledwo wystarczają na wynagrodzenia personelu.

Efekt jest łatwy do przewidzenia. Zadłużenie rośnie. W skali kraju liczone jest już w miliardach złotych.

Dlatego w Warszawie pojawili się dyrektorzy szpitali i samorządowcy. Ich postulaty są dość oczywiste: podniesienie wycen świadczeń medycznych, pokrycie kosztów ustawowych podwyżek dla personelu i stworzenie wreszcie stabilnego systemu finansowania szpitali powiatowych. Bez tego wiele placówek będzie miało coraz większy problem z utrzymaniem działalności.

To ważne także dla Piekar Śląskich.

Szpital Miejski w Piekarach Śląskich jest częścią tego samego systemu. Podlega tym samym zasadom finansowania. jeżeli system się nie zmieni, presja finansowa będzie rosła wszędzie – niezależnie od tego, kto zarządza placówką i jak dobrze jest prowadzona. To ze względu na rozwiązania ogólnokrajowe co roku dopłacamy do funkcjonowania piekarskiego szpitala grube miliony

Dlatego uczciwie trzeba powiedzieć jedno: trudna sytuacja szpitala powiatowego nie jest dziś wyjątkiem. To norma w całym kraju.

Co mogą przynieść protesty?

Pierwsze sygnały już się pojawiły. Rząd zapowiedział przekazanie około 4 miliardów złotych do Narodowego Funduszu Zdrowia – głównie na rozliczenie tzw. nadwykonań, czyli jest szansa, iż NFZ zapłaci za leczenie pacjentów, którzy w szpitalach byli… rok temu. I jak to ma normalnie działać?

Problem także w tym, iż skala systemu jest dużo większa. Szacuje się, iż luka finansowa NFZ w tym roku może sięgać choćby ponad 20 miliardów złotych. To pokazuje jedno: kilka miliardów złotych może pomóc w krótkim okresie, ale nie rozwiązuje problemu finansowania ochrony zdrowia w Polsce. I samorządy wciąż będę musiały ponosić koszty. Wysokie, wielomilionowe koszty.

Dla mieszkańców Piekar Śląskich najważniejsze jest jedno: stabilność funkcjonowania szpitala.

Bo w ochronie zdrowia – polityczne spory, pieniądze, zasady funkcjonowania systemu – mają znaczenie drugorzędne. Najważniejsze jest to, żeby placówka mogła normalnie leczyć pacjentów. Dlatego rok do roku dbamy o to, iż Szpital Miejski funkcjonował bez zapaści, bez przestojów, bez ograniczania działalności. Przeznaczamy na to bardzo duże pieniądze – ale życie i zdrowie i mieszkańców jest najważniejsze.

Natomiast wszyscy czekamy na uczciwy i sprawiedliwy system finansowania szpitali powiatowych przez NFZ, który nie będzie generował takich problemów dla wszystkich szpitali jak dziś.

Idź do oryginalnego materiału