40-lecie Ojców Paulinów na Manhattanie

bialyorzel24.com 1 godzina temu

Jubileusz 40-lecia obecności i posługi Ojców Paulinów w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie w Nowym Jorku stanowi doskonałą okazję do przypomnienia historii parafii, ludzi, którzy ją tworzyli, oraz wydarzeń, które na przestrzeni lat ukształtowały jej oblicze. W dniu 1 lipca 1986 roku, czterdzieści lat temu, zakonnicy przybyli do tej najstarszej polskiej parafii na Manhattanie, rozpoczynając nowy rozdział jej dziejów i podejmując odpowiedzialność za posługę duszpasterską wśród Polonii. Aby w pełni zrozumieć znaczenie ostatnich czterech dekad, warto cofnąć się do początków tej wyjątkowej wspólnoty, której historia sięga drugiej połowy XIX wieku.

Ojcowie paulini, od lewej: o. Jan Kolmaga, o. Krzysztof Wieliczko – prowincjał Zakonu Paulinów w USA i obecny proboszcz parafii na Manhattanie o. Michał Czyżewski. Fot. Archiwum parafii

Wyjątkowa parafia

W 1873 roku, w sali Harmonia Rooms przy ulicy Essex, grupa Polaków postawiła sobie za główny cel powołanie do życia polskiej parafii oraz budowę własnego kościoła. Rok później, w 1874 roku, na nowojorskim Manhattanie, w dzielnicy East Village, powstała wspólnota parafialna, której patronem został św. Stanisława Biskupa i Męczennika.

Była ona odpowiedzią na żywe potrzeby duchowe Polonii zamieszkującej tę część miasta, pragnęła posiadać własną świątynię, w której nabożeństwa sprawowane byłyby w języku polskim. Parafia miała stać się miejscem modlitwy i sprawowania sakramentów, ale także ośrodkiem podtrzymywania polskiej wiary, tradycji, kultury oraz ducha patriotyzmu. Dla kolejnych pokoleń emigrantów miała być przystanią, w której pielęgnowano ojczysty język, narodową tożsamość i więź z rodzinną ojczyzną. Komitet organizacyjny, skupiony wokół Towarzystwa św. Stanisława, podjął starania o zgromadzenie funduszy oraz uzyskanie wymaganych zezwoleń kanonicznych od Kurii Archidiecezji Nowojorskiej, niezbędnych do erygowania parafii. W tych działaniach wspierał rodaków m.in. ks. Wojciech Mielcuszyn, otaczając ich troską duszpasterską oraz służąc radą i pomocą. Początkowo wspólnota spotykała się w różnych miejscach na Manhattanie. Ostatecznie postanowiono wybudować kościół na 7. Ulicy i w tym celu zakupiono kilka budynków przy 7th Street. Trzy z nich rozebrano w 1899 roku, przygotowując teren pod budowę nowego kościoła, natomiast czwarty pozostawiono jako plebanię. 27 maja 1900 roku uroczyście wmurowano kamień węgielny pod budowę świątyni. Aktu poświęcenia dokonał biskup Jan M. Farley w obecności licznie zgromadzonego duchowieństwa, przedstawicieli organizacji polonijnych oraz wiernych. Budowa przebiegała w niezwykle szybkim tempie. Już 19 maja 1901 roku arcybiskup Nowego Jorku Michael Augustine Corrigan dokonał konsekracji nowego kościoła. Parafia rozwijała się dzięki zgodnej współpracy duchowieństwa i świeckich. Powstawały liczne grupy modlitewne oraz organizacje społeczne i patriotyczne, których celem było wspieranie życia parafialnego oraz niesienie pomocy ojczyźnie. Powstała również szkoła parafialna, w której kolejne pokolenia dzieci wychowywano w duchu wiary, języka ojczystego i umiłowania kraju swoich ojców. Za czasów proboszcza ks. Jana H. Strzeleckiego parafia gościła wiele wybitnych postaci. Jednym z najważniejszych wydarzeń była wizyta światowej sławy pianisty i kompozytora Ignacego Jana Paderewskiego, przyszłego premiera Polski (1860-1941), który odwiedził parafię 26 października 1915 roku. Ponadto częstym gościem kolejnego proboszcza ks. Feliksa Buranta był Generał Broni Józef Haller (1873-1960). Duszpasterze z oddaniem odpowiadali na duchowe potrzeby wiernych, a siostry felicjanki, uczące w szkole parafialnej, kształtowały młode pokolenie w duchu wiary, patriotyzmu i odpowiedzialności za Kościół oraz ojczyznę. Z kronik archiwalnych oraz ksiąg metrykalnych, rejestrujących m.in. chrzty, małżeństwa i pogrzeby, pieczołowicie przechowywanych, wyłania się obraz parafii jako wspólnoty wiary. Przez ponad 150 lat wpisała się ona na trwałe w historię oraz krajobraz Archidiecezji Nowojorskiej, stając się duchowym domem dla tysięcy Polaków i ich potomków.

Fot. Archiwum parafii

Paulini na Manhattanie

Początek drugiej połowy XX wieku był czasem, w którym pierwsi paulini przybywający do Ameryki z odwagą podejmowali nowe wyzwania duszpasterskie. Byli otwarci na potrzeby wiernych i zaangażowani w życie Polonii. Nawiązywali przyjaźnie, wspierali rodaków oraz budowali duchowe więzi z polskimi wspólnotami rozsianymi po Stanach Zjednoczonych. Podczas jednego takich spotkań o. Lucjusza Tyrasińskiego z ks. prałatem Wojciechem Arturem Rojkiem – przedwojennym kapelanem Wojska Polskiego, a wówczas proboszczem parafii św. Stanisława Kostki na Staten Island, zrodziła się myśl, aby paulini podjęli posługę w polskiej parafii na Manhattanie. Starania powiodły się i niedługo potem Rada Kapłańska Archidiecezji Nowojorskiej przegłosowała przekazanie parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika Zakonowi Ojców Paulinów, a decyzję tę zatwierdził ówczesny arcybiskup Nowego Jorku kard. John O’Connor. 1 lipca 1986 roku na plebanii zamieszkali pierwsi paulini: o. Lucjusz Tyrasiński jako proboszcz oraz o. Jan Michalak jako wikariusz. Wydarzenie to zapoczątkowało nowy rozdział w historii parafii i stało się początkiem paulińskiej posługi, która trwa nieprzerwanie do dziś. Informację tę odnajdujemy w książce „Wyspa wiary” autorstwa Danuty Piątkowskiej (Nowy Jork 1997, s. 89).

Warto przypomnieć, iż w Krakowie, na Skałce – miejscu męczeńskiej śmierci św. Stanisława, biskupa i męczennika – od 1472 roku kustoszami sanktuarium są ojcowie paulini. To właśnie Jan Długosz sprowadził ich z Jasnej Góry – Częstochowy, powierzając im opiekę nad tym wyjątkowym miejscem kultu, które od ponad pięciu i pół wieku pozostaje jednym z najważniejszych sanktuariów narodowych w Polsce. Święty Stanisław, główny patron Polski, od wieków jest symbolem jedności narodu, wierności Ewangelii i odwagi w obronie prawdy. Szczególnego znaczenia nabiera więc fakt, iż już w 1873 roku ks. Teodor Gieryk (1837-1878) przekazał towarzystwu organizującemu polską parafię w Nowym Jorku cząstkę relikwii św. Stanisława. Dar ten miał nie tylko wymiar duchowy, ale był także wyrazem zachęty i błogosławieństwa dla dzieła budowy pierwszego polskiego kościoła na Manhattanie. Obecność relikwii głównego patrona Polski od samych początków istnienia parafii podkreślała jej więź z ojczyzną oraz z wielowiekową tradycją Kościoła w Polsce.

Choć była to kolejna placówka powierzona Zakonowi Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika w Stanach Zjednoczonych, od samego początku wyróżniała się swoim wyjątkowym charakterem. Parafia położona w samym sercu Manhattanu – jednej z największych i najbardziej dynamicznych metropolii świata – stała się szczególnym miejscem posługi paulinów. Jej lokalizacja sprawia, iż każdego dnia spotykają się tu ludzie różnych narodowości, kultur i pokoleń. Dla Polonii jest nie tylko miejscem modlitwy, ale także ważnym ośrodkiem pielęgnowania wiary, polskiej tradycji i tożsamości narodowej. Jednocześnie pozostaje żywym świadectwem obecności Kościoła i duchowości paulińskiej w samym centrum Nowego Jorku. Historia parafii zapisana jest nie tylko w kronikach i księgach metrykalnych, ale także w pamięci jej parafian. Ich świadectwa ukazują, jak świątynia św. Stanisława stawała się dla kolejnych pokoleń miejscem modlitwy, rodzinnych spotkań, pielęgnowania polskiej tożsamości oraz przekazywania wiary dzieciom i wnukom.

Minęło czterdzieści lat…

Upamiętnienie czterech dekad posługi paulinów w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, w jednej z najstarszych parafii polonijnych w Stanach Zjednoczonych, zostały rozpoczęte oficjalnie 16 kwietnia br., podczas Apelu Jasnogórskiego w kaplicy Cudownego Obrazu w Częstochowie. Obecny proboszcz parafii, o. Michał Czyżewski, w swoim modlitewnym rozważaniu dziękował Bogu za czterdzieści lat obecności i posługi Ojców Paulinów w parafii oraz prosił o dalszą opiekę i wstawiennictwo Matki Bożej. Kulminacyjnym punktem jubileuszowych obchodów była uroczysta msza święta dziękczynna, sprawowana w niedzielę 31 maja br. pod przewodnictwem prowincjała Zakonu Paulinów w Stanach Zjednoczonych o. Krzysztofa Wieliczki. Wspólna modlitwa zgromadziła licznie przybyłych parafian, przedstawicieli Polonii oraz gości, którzy dziękowali Bogu za cztery dekady paulińskiej posługi na Manhattanie. Po zakończeniu liturgii uczestnicy jubileuszu spotkali się w sali parafialnej na wspólnym poczęstunku. Był to czas serdecznych rozmów, wspomnień oraz dziękczynienia za czterdzieści lat posługi paulinów w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika. W rodzinnej atmosferze przywoływano wydarzenia z minionych lat, dzielono się świadectwami i wyrażano wdzięczność wszystkim, którzy na przestrzeni lat tworzyli historię tej wspólnoty. Zaprezentowano również okolicznościową wystawę fotograficzną (128 zdjęć) Dariusza Wójcika, ukazującą najważniejsze wydarzenia z czterdziestu lat obecności Ojców Paulinów w parafii, a także ludzi, którzy współtworzyli historię tej wspólnoty. Z okazji jubileuszu ukazała się również książka autorstwa o. Michała Czyżewskiego, pt. „Zakonnik w Nowym Jorku”. Publikacja w przystępny sposób przedstawia jego drogę powołania do Zakonu Paulinów oraz codzienność życia zakonnego i kapłańskiej posługi w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie. Książka stanowi nie tylko świadectwo osobistych doświadczeń autora, ale także przybliża czytelnikom piękno paulińskiego charyzmatu oraz historię i współczesne życie polskiej wspólnoty parafialnej w sercu Nowego Jorku. Historia 40 lat obecności Paulinów na Manhattanie to również historia konkretnych wydarzeń: uroczystych jubileuszy, wizyt biskupów i kardynałów, rekolekcji, procesji oraz koncertów, które gromadziły całą wspólnotę. Nie można pominąć również licznych inwestycji i remontów, które pozwalały utrzymać i rozwijać infrastrukturę parafialną – zawsze w duchu odpowiedzialności i troski o przyszłość.

Misja na jutro

Parafia pozostaje żywym centrum duchowym Polonii na Manhattanie. Łączy pokolenia, języki i doświadczenia, pozostając wierna swojemu maryjnemu i paulińskiemu charakterowi. To miejsce, gdzie tradycja spotyka się z teraźniejszością, a historia staje się fundamentem przyszłości. Cztery dekady obecności Paulinów przyniosły liczne owoce duchowe: tysiące udzielonych sakramentów, setki małżeństw, które rozpoczęły wspólną drogę w tym kościele, oraz niezliczone spotkania ludzi z Bogiem. Wielkim owocem tej posługi są również powołania – kapłańskie i zakonne – które rodziły się w tej wspólnocie, a także liczne świadectwa powrotów do wiary i odnowienia życia duchowego. Paulini – tak bardzo kojarzeni z Jasna Górą, niosący ze sobą duchowość zakorzenioną w maryjnej tradycji Polski, z Bożą pomocą podejmują i otwierają się na realną potrzebę duszpasterską. Parafia, zarówno w wymiarze duchowym, jak i społecznym, ma wyraźny charakter wspólnoty i rodziny. Jest miejscem, w którym wierni nie tylko uczestniczą w liturgii, ale także budują wzajemne relacje, wspierają się i wspólnie przeżywają swoją wiarę. Obok posługi sakramentalnej dynamicznie rozwija się życie duszpasterskie: działają wspólnoty formacyjne i modlitewne, prowadzona jest katecheza dzieci i młodzieży, a liczne inicjatywy integrują kolejne pokolenia parafian. Dzięki temu parafia pozostaje żywą wspólnotą wiary, nadziei i miłości, otwartą zarówno na wieloletnich parafian, jak i nowo przybyłych. Kościół na Manhattanie jest miejscem, gdzie Polonia nie tylko uczestniczy w liturgii, ale również odnajduje swoje duchowe i kulturowe korzenie. Polska Szkoła im. o. Augustyna Kordeckiego formuje kolejne pokolenia, przekazując język, wiarę i pamięć o ojczyźnie.

Paulińska posługa charakteryzuje się bliską obecnością pasterzy – słuchających ludzkich historii, towarzyszących w radościach i trudnościach codziennego życia. Czterdzieści lat obecności Paulinów na Manhattanie jest żywym świadectwem, iż Kościół – choćby w sercu wielkiego miasta – może być domem wiernym Ewangelii.

o. Michał Czyżewski, paulin

Grażyna Michalska. Fot. Archiwum parafii

Świadectwo Grażyny Michalskiej: „Należę do parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie od 1969 roku. Związała mnie z nią moja ukochana babcia, Olga Stefanyszyn (1910-2003), pochodząca z Medyki koło Przemyśla. W 1963 roku przypłynęła do Nowego Jorku statkiem „Batory” i zamieszkała po sąsiedzku przy 7 Ulicy. Tamte czasy wyglądały zupełnie inaczej niż dziś. W niemal każdej kamienicy wokół kościoła mieszkały polskie rodziny. Słychać było język polski na ulicach, a dźwięk kościelnych dzwonów budził nas każdego ranka i przypominał, iż wiara jest naturalną częścią codziennego życia. Parafia była prawdziwym centrum życia religijnego, społecznego i patriotycznego Polonii. Babcia była prezeską Towarzystwa Świętej Jadwigi – jednego z wielu towarzystw działających przy parafii. Odkąd sięgam pamięcią, była niezwykle zaangażowana w życie kościoła. Kochała piec, gotować i dzielić się z innymi. Wspierała kapłanów swoją modlitwą, przygotowywała dla nich pierogi, pączki i inne domowe potrawy, troszczyła się o świątynię oraz składała ofiary na potrzeby parafii. Uczyła mnie, iż prawdziwa miłość do Kościoła wyraża się w bezinteresownej służbie drugiemu człowiekowi. To właśnie babcia wprowadziła mnie do tej parafii i przekazała mi wartości, którymi kieruję się do dziś. Dzięki niej kościół przy 7 Ulicy stał się moim drugim domem. Doskonale pamiętam dzień, gdy do parafii przybyli ojcowie paulini – o. Lucjusz Tyrasiński i o. Jan Michalak. Wspólnota przyjęła ich z wielkim entuzjazmem i radością. Znałam Paulinów już wcześniej z Jasnej Góry w Polsce oraz z Amerykańskiej Częstochowy, dlatego ich obecność była dla mnie czymś bardzo naturalnym i budzącym nadzieję. Ojciec Lucjusz był kapłanem o niezwykłej osobowości, wysokiej kulturze osobistej i głębokiej duchowości. Potrafił jednoczyć ludzi, którym dobro parafii leżało na sercu, budując wspólnotę opartą na wzajemnym szacunku, modlitwie i odpowiedzialności za Kościół. Charyzmat jasnogórski, który paulini wnieśli do parafii, nadał jej nową dynamikę duchową. Szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Jasnogórskiej, umiłowanie Eucharystii oraz troska o piękno liturgii pomogły wielu wiernym pogłębić życie wiary i odnaleźć swoje miejsce we wspólnocie. Ojciec Lucjusz wprowadził wiele nowych nabożeństw i inicjatyw duszpasterskich, dzięki którym parafia stała się miejscem pogłębionej modlitwy, i odnowionego życia sakramentalnego. Wierni odnajdywali w niej nie tylko duchowe wsparcie, ale także przestrzeń do wzrastania w wierze, miłości do Kościoła i oddaniu Matce Bożej. Ojciec Jan Michalak był jego wiernym współpracownikiem. Wspierał i odwiedzał chorych, dbał o najmłodszych a swoją cichą obecnością, oddaniem oraz kazaniami pomagał nam wzrastać duchowo. Paulini z ogromnym zaangażowaniem podjęli pracę duszpasterską, administracyjną oraz remontowo-budowlaną. Trudno wymienić wszystkie dzieła, których dokonali. Dzięki ich wysiłkowi parafia rozwijała się zarówno pod względem duchowym, jak i materialnym, stając się jeszcze piękniejszym domem dla kolejnych pokoleń Polonii. Szczególnym znakiem jest dla mnie obecność Matki Bożej Częstochowskiej, która od lat czuwa nad naszą wspólnotą. Jestem wdzięczna, iż każdego dnia mogę przyjść do tego kościoła, modlić się przed Jej wizerunkiem i czuć, iż ta parafia przez cały czas pozostaje miejscem wiary, pamięci i polskiej tradycji”.

Idź do oryginalnego materiału