40 tys. światełek rozbłyśnie na świątecznej iluminacji w Krapkowicach

1 miesiąc temu
Foto: WN Radio Doxa

Około 40-stu tysięcy lampek rozświetla dom państwa Jaschików w Krapkowicach. Tegoroczna świąteczna iluminacja – tradycyjnie już – przyciąga mieszkańców i przyjezdnych. Może być ona jednak ostatnią – jej twórca, 86-letni Henryk Jaschik, w lipcu doznał poważnego upadku, złamał biodro i musiał przejść operację. Przy tegorocznych przygotowaniach znacznie bardziej niż zwykle wspierała go żona, Eleonora, dbając o każdy szczegół dekoracji.

Wejście na posesję jest bezpłatne, choć odwiedzający mogą wrzucić dowolny datek do specjalnej puszki. W tym roku na podwórku znalazło się około 40 tysięcy lampek, nieco mniej niż rok temu, gdy było ich 43 tysiące, ponieważ pan Henryk nie mógł montować ozdób na dachu. Nowości obejmują podświetlane piramidy, szopkę z obrotowym mechanizmem oraz wieżę Eiffla wykonaną z koralików. Dodatkowo pojawiły się obracane elementy mechaniczne, kule przy ścianach oraz dekoracje na ziemi z deskami i wężami lampek.

– To wszystko zaczęło w 2002 roku. Jeździliśmy kiedyś sami oglądać jak wyglądają podświetlone posesje u innych i stąd wziął się pomysł, aby samemu podświetlić swój dom i podwórko. Na początku miałem 3 tys. lampek i tak stopniowo co roku dokładałem i w tym roku mam 40 tys. lampek. Większość rzeczy zrobiłem sam, krasnale i inne figurki zostały kupione. Piramidy, które obracają się dzięki silników, są własnoręcznie wykonane – mówi Henryk Jaschik, właściciel posesji.

– Kiedyś jeszcze nie było ledów, były same żarówki. Teraz są węże, ledy i teraz takie też rzeczy wieszamy. Mąż od początku robił, robi i do dzisiejszego dnia sam wszystko. Gości jest bardzo dużo, przyjeżdżają choćby z innych krajów. W ostatnim czasie musiałam praktycznie robić wszystko sama, a mąż podłączał tylko elektryczność. Widać, iż po operacji się męczy. Jak będzie dalej, to zobaczymy, może Bozia da, aby w przyszłym roku też takie oświetlenie było – dodaje Eleonora Jaschik, żona Pana Henryka.

Iluminacja będzie włączana po zmroku do 8 stycznia, a w sobotę 27 grudnia na posesji odbędzie się wspólne kolędowanie z udziałem orkiestry dętej.

Henryk Jaschik, Eleonora Jaschik:

Dłuższa relacja:

Autor: Wojciech Niewiadomski

Idź do oryginalnego materiału