Mieszkańcy potrafią liczyć pieniądze. Oddają butelki, odzyskują kaucję i wiedzą, iż choćby kilkadziesiąt groszy ma znaczenie. Tymczasem, jak wynika z ustaleń goleniowskiego działacza Nowej Nadziei Łukasza Sołtysiaka, wprowadzany w Polsce system to w wielu przypadkach fikcja.
Kiedy przyjrzymy się temu, jak z systemem kaucyjnym radzą sobie samorządy w powiecie goleniowskim, pojawia się bardzo niewygodne pytanie:
Jeśli mieszkaniec potrafi odzyskać 50 groszy za butelkę to dlaczego nie potrafi tego zrobić jego własna gmina?
Partia Nowa Nadzieja Oddział Goleniów skierowała zapytania do wszystkich gmin powiatu, aby sprawdzić, czy urzędy oraz jednostki publiczne wdrożyły procedury pozwalające odzyskiwać kaucję za opakowania kupowane z publicznych pieniędzy. Wyniki tej analizy są co najmniej niepokojące.
W części gmin nie istnieją żadne procedury dotyczące systemu kaucyjnego. Nie prowadzi się ewidencji opłat kaucyjnych, nie wyznaczono miejsc zbiórki opakowań, nie ma zasad ich przechowywania ani zwrotu. Oznacza to w praktyce jedno: kaucja zapłacona z publicznych pieniędzy często po prostu przepada.
Jest to szczególnie niepokojące w czasie, gdy mieszkańcy w wielu gminach mierzą się z kolejnymi podwyżkami opłat za odbiór śmieci oraz wzrostem podatków i innych opłat lokalnych. Tym bardziej niezrozumiałe jest, iż samorządy nie wykorzystują choćby tak prostych możliwości odzyskiwania środków, które już dziś znajdują się w systemie kaucyjnym.
Weźmy przykład Gminy Nowogard. W odpowiedzi na nasze zapytanie urząd poinformował, iż „opakowania te są gromadzone zgodnie z przyjętymi normami selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.”
Brzmi poprawnie administracyjnie. W rzeczywistości oznacza to jednak bardzo prostą sytuację: butelka z kaucją wartą 50 groszy trafia do zwykłego kosza na plastik. Bez odzyskania pieniędzy. Bez ewidencji. Bez jakiegokolwiek systemu zwrotu. Czyli dokładnie tak, jakby ktoś wyrzucił monetę do śmieci.
Z przeprowadzonej analizy wynika, iż poziom odzyskiwania opakowań kaucyjnych w części gmin powiatu wynosi… 0 procent. Dotyczy to między innymi Gminy Maszewo, a podobna sytuacja występuje również w innych instytucjach naszego powiatu. W praktyce oznacza to, iż opakowania objęte kaucją traktowane są jak zwykły odpad plastikowy, mimo iż mają realną wartość finansową.
Na tym tle wyróżnia się tylko Gmina Stepnica, to lider powiatu goleniowskiego w odzysku opakowań kaucyjnych.
Z uzyskanych informacji wynika, iż to właśnie tam podjęto działania mające na celu organizację zwrotu opakowań objętych systemem kaucyjnym. w tej chwili system funkcjonuje tam na poziomie około 80% zakupionych opakowań, przy czym część z nich nie została jeszcze wykorzystana, co oznacza, iż rzeczywisty poziom odzysku może być jeszcze wyższy.


W powiecie goleniowskim jest to sytuacja wyjątkowa.
Stepnica pokazuje, iż samorząd może działać racjonalnie i zamiast biernie finansować system obsługiwany przez prywatne spółki, nazywane operatorami kaucyjnymi, można organizować odzysk opakowań i przywracać pieniądze do budżetu gminy.
Bo system kaucyjny to nie tylko kwestia ekologii. To także system finansowy, w którym codziennie krążą realne pieniądze. A jeżeli samorząd nie organizuje zwrotu opakowań objętych kaucją, w praktyce oznacza to jedno: publiczne pieniądze pozostają w systemie, ale już do gminy nie wracają.
Analiza odpowiedzi gmin pokazała jeszcze jeden problem – unikanie odpowiedzialności za ten obszar.
W niektórych przypadkach odpowiedzi urzędów miały charakter, który trudno uznać za realne wyjaśnienie sytuacji. Pojawiały się stwierdzenia w rodzaju:
- Nie zajmuję się kupnem wody.
- Nie mam takiej wiedzy.
Takie odpowiedzi pokazują coś więcej, niż tylko brak informacji. W praktyce wskazują na brak procedur oraz brak jasno określonej odpowiedzialności za gospodarowanie opakowaniami objętymi systemem kaucyjnym w jednostkach publicznych.
Bo o ile nikt w urzędzie nie wie, kto odpowiada za ten obszar – najczęściej oznacza to jedno: najprawdopodobniej nikt się nim nie zajmuje. A w takiej sytuacji pieniądze z kaucji po prostu znikają.
Dlatego jako partia Nowa Nadzieja nie zamierzamy pozostawić tej sprawy bez reakcji.
Na podstawie uzyskanych informacji złożyliśmy wnioski do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji w gminach powiatu, wzywając rady gmin do podjęcia działań organizacyjnych mających na celu:
- analizę obecnej sytuacji,
- wprowadzenie procedur postępowania z opakowaniami objętymi systemem kaucyjnym,
- stworzenie mechanizmów pozwalających odzyskiwać środki finansowe z systemu kaucyjnego.
Bo pieniądze z kaucji to nie są abstrakcyjne liczby w tabeli. To realne środki należące do mieszkańców i finansowane z publicznych pieniędzy.
W czasach rosnących opłat za śmieci oraz kolejnych podwyżek podatków i opłat lokalnych każda złotówka w budżecie gminy powinna być traktowana poważnie – również ta ukryta w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym.
Jeśli mieszkańcy potrafią odzyskiwać swoje pieniądze, trudno zrozumieć, dlaczego w wielu gminach nikt nie próbuje zrobić tego samego z pieniędzmi publicznymi.
Łukasz Sołtysiak
Partia Nowa Nadzieja
Oddział Goleniów

4 godzin temu











