59-latek jechał hulajnogą po jezdni w Elblągu

elblag24.pl 4 godzin temu

Ruch na ulicy Królewieckiej, choć mniejszy niż w dni powszednie, wciąż wymagał od kierowców pełnego skupienia. Nikt jednak nie spodziewał się, iż rolę generatora niebezpiecznych sytuacji przejmie 59-letni mężczyzna poruszający się na hulajnodze elektrycznej.

Policjanci z elbląskiego wydziału ruchu drogowego przecierali oczy ze zdumienia, gdy na pasie ruchu, tuż przed maskami samochodów, dostrzegli sunący jednoślad. Finał tej nieodpowiedzialnej przejażdżki okazał się szybki, a dla samego cyklisty – pouczający i kosztowny.

Niebezpieczny rajd między samochodami

Mężczyzna postanowił sprawdzić osiągi swojego elektrycznego jednośladu bezpośrednio na asfaltowej jezdni ulicy Królewieckiej, całkowicie rezygnując z infrastruktury przeznaczonej dla pieszych lub rowerzystów. Dla kierowców samochodów jadących tą trasą obecność niechronionego uczestnika ruchu na środku pasa była ogromnym i niezwykle groźnym zaskoczeniem.

Hulajnogi elektryczne, choć potrafią rozwijać zauważalne prędkości, w starciu z kilkutonowym autem nie dają użytkownikowi żadnych szans na wyjście z wypadku bez szwanku. Szczęśliwie na miejscu gwałtownie pojawili się funkcjonariusze drogówki, którzy natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu mężczyzny do kontroli i przerwali tę niebezpieczną jazdę, zanim doszło do tragedii.

Przepisy jasno wskazują miejsce jednośladów

Spotkanie z policyjnym patrolem zakończyło się dla 59-latka wypisaniem mandatu karnego w wysokości 100 złotych. Choć z perspektywy domowego budżetu to zauważalny wydatek, w kontekście potencjalnych skutków zderzenia z samochodem cena za tę lekcję anatomii przepisów drogowych była wyjątkowo niska.

Warto pamiętać, iż polskie prawo jasno reguluje status hulajnóg elektrycznych i zabrania im wjazdu na jezdnię w takich miejscach jak ulica Królewiecka. Kierujący tego typu pojazdami mają obowiązek korzystać w pierwszej kolejności z dróg i pasów ruchu dla rowerów, a w przypadku ich braku – z chodnika lub jezdni, ale tylko wtedy, gdy obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h.

Apel policji o zdrowy rozsądek

Niedzielne zdarzenie z Elbląga idealnie wpisuje się w ogólnokrajowy problem związany z brakiem znajomości przepisów przez użytkowników nowoczesnych środków transportu osobistego. Wraz z nadejściem ciepłych dni na ulice miast masowo wyjeżdżają fani elektrycznych jednośladów, którzy często zapominają, iż w świetle prawa są pełnoprawnymi kierującymi.

Policjanci nieustannie apelują o rozwagę i przypominają, iż ignorowanie zasad bezpieczeństwa nie tylko drenuje kieszeń, ale przede wszystkim kładzie na szalę ludzkie życie. Elblążanin tym razem wrócił do domu jedynie z mandatem w kieszeni, jednak ta sytuacja powinna być ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy traktują ruchliwe ulice jak prywatny tor przeszkód.

Idź do oryginalnego materiału