Z pleszewskiego cmentarza przy ul. Kaliskiej zniknął grobowiec Stanisława Broekere – zasłużonego dla Pleszewa w czasach zaboru pruskiego. W jego miejscu powstało sześć nowych miejsc pochówku, co wywołało oburzenie części mieszkańców Pleszewa.
Sprawę w social mediach nagłośnił pleszewianin prof. Andrzej Gulczyński z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza, który przypomniał zasługi Broekere — sędziego, adwokata, twórcy biblioteki, kasy oszczędnościowej i współzałożyciela „Sokoła".
Administrator cmentarza, proboszcz fary ks. Dariusz Brylak, podkreśla, iż grobowiec był w bardzo złym stanie technicznym i musiał zostać rozebrany. Zapowiedział jednocześnie pomysł upamiętnienia zasłużonego pleszewianina tablicą na Murze Pamięci przy farze.
Z kolei burmistrz Arkadiusz Ptak jest zdania, iż jedna z sześciu nowych kwater, które powstały na cmentarzu w miejscu grobowca, powinna być przeznaczona na symboliczny grób Stanisława Broekere i jego żony, zwłaszcza, iż doczesne szczątki małżonków na tym miejscu zostały, o czym zapewnia firma pogrzebowa. Miasto deklaruje pokrycie połowy kosztów pomnika, jeżeli parafia sfinansuje pozostałą część. Proboszcz fary ks. Dariusz Brylak powiedział Radiu Centrum, iż w tej sprawie jest otwarty na rozmowy.

Zdjęcie nowej kwatery i cmentarza moje, grobowiec i tablica Andrzej Gulczyński.

Autor:






