6-miesięczny Leoś czeka na swojego „bliźniaka genetycznego”

14 godzin temu

Wrocławski „Przylądek Nadziei” stał się dla półrocznego Leosia drugim domem. Chłopiec, którego rodzina pochodzi z Kołaczkowic w gminie Miejska Górka - zamiast poznawać świat w parku, obserwuje go zza barierek szpitalnego łóżeczka, pilnie potrzebuje pomocy. Diagnoza, którą usłyszeli rodzice – młodzieńcza białaczka mielomonocytowa (JMML) – zmieniła życie ich rodziny w nieustanną walkę z czasem.

Od infekcji do dramatycznej diagnozy

Wszystko zaczęło się pod koniec stycznia. Leoś trafił na oddział z infekcją dróg oddechowych, jednak rutynowe badania krwi wykazały niepokojące zmiany. Obecność blastów, powiększona śledziona i wyniki badań genetycznych potwierdziły najgorsze przypuszczenia: mutacja NRAS.

Obecnie niemowlę przyjmuje chemioterapię doustną. To jednak tylko etap przygotowawczy – lekarze są zgodni, iż aby Leoś mógł żyć, konieczny jest przeszczep szpiku.

„Rozmawia” uśmiechem mimo bólu

Mimo trudnego leczenia i kolejnych infekcji, Leoś pozostaje niezwykle pogodnym dzieckiem. Jego mama zaznacza, iż chłopiec uwielbia kontakt z ludźmi – zaczepia spojrzeniem i „rozmawia” po swojemu z każdym, kto wejdzie do sali. Tęskni jednak za bratem Kajtusiem, który jest jego największym bohaterem i którego ruchy Leoś śledzi z fascynacją podczas krótkich spotkań.

Mimo choroby Leoś cieszy się z zabawy - grzechotki i czas spędzony na macie to jego małe chwile normalności w surowym, szpitalnym świecie.

Rodzina w rozdarciu, ale pełna dobra

Sytuacja Karolczaków to test z logistyki i wytrwałości. Żyją na dwa domy: mama czuwa przy Leosiu, tata zajmuje się domem i starszym synem. Mimo własnego dramatu, starają się nieść euforia innym – tata Leosia, pasjonat motoryzacji, zorganizował na terenie szpitala pokaz motocykli dla małych pacjentów, by choć na chwilę oderwać dzieci od myśli o chorobie.

Jak możesz pomóc Leosiowi?

Poszukiwania dawcy niespokrewnionego trwają. To najważniejszy moment, w którym każdy z nas może uratować życie tego uśmiechniętego niemowlaka.

  • Zarejestruj się jako dawca: To tylko chwila, a dla Leosia oznacza całe życie.
  • Przekaż 1,5% podatku: Środki te pomagają finansować kosztowne leczenie i rehabilitację.

  • Udostępnij historię: Im więcej osób dowie się o Leosiu, tym większa szansa na znalezienie zgodnego dawcy.

Wierzymy, iż znajdzie się dawca i iż Leoś będzie mógł wrócić do domu, do swojego brata i zwykłej codzienności – mówi Kinga Karolczak, mama chłopca.

Środki na leczenie Leosia można też przekazać dzięki internetowej zbiórki - TUTAJ

https://rawicz24.pl/wiadomosci/kryzys-w-sluzbie-zdrowia-szpital-przerywa-prace-wiemy-kiedy-personel-wyjdzie-przed-budynek/fsM0IDgWhCpE8T0urYPL
Idź do oryginalnego materiału