75 pługosolarek, prawie 11 tys. ton soli w magazynach i 29 stacji pogodowych – z takim zapleczem opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wchodzi w sezon zimowy 2026/2027. Do utrzymania ma 744 km dróg krajowych. Drogowcy deklarują gotowość od połowy października, ale przypominają też o zadaniu dla kierowców: trzeba pozwolić im pracować.
Zimą pługosolarka bywa najbardziej pożądanym pojazdem na drodze. Przynajmniej do chwili, kiedy jedzie przed nami. Wtedy łatwo zapomnieć, iż jej obecność oznacza właśnie to, czego chwilę wcześniej domagaliśmy się od drogowców: odśnieżanie.
Na Opolszczyźnie do walki ze śniegiem i śliskością przygotowano 75 takich pojazdów. Pracę będą koordynować rejony GDDKiA w Brzegu, Kluczborku, Nysie i Opolu. Pod opieką oddziału znajduje się również 347 obiektów mostowych.
– W zwalczanie skutków zimy zaangażowanych będzie 75 pługosolarek. Planowane na podstawie ubiegłych lat zużycie soli drogowej może wynieść w najbliższym sezonie około 13 tys. ton. W magazynach mamy zgromadzone już prawie 11 tys. ton – informuje Agata Andruszewska z opolskiego oddziału GDDKiA.
Te zapasy nie oznaczają, iż drogowcy wiedzą już, jak długa i śnieżna będzie zima. Ostatnie dziesięć lat pokazuje spory rozrzut: w jednym sezonie wystarczały 4 tys. ton soli, w innym potrzeba było aż 17 tys. ton. Pogoda nie ma obowiązku dopasowywać się do magazynowych wyliczeń.
Nie wszystkie krajówki będą utrzymywane w tym samym standardzie. Pierwszym objęto 88 km, czyli około 12 proc. sieci. Zdecydowana większość, 581,4 km, znajdzie się w standardzie drugim. Pozostałe 74,6 km będzie utrzymywane w trzecim. O przypisaniu drogi do danej kategorii decydują jej znaczenie w układzie komunikacyjnym oraz natężenie ruchu.
Drogowcy mają reagować także przed opadami. Pomagają w tym prognozy oraz dane z 29 stacji meteorologicznych rozmieszczonych przy drogach krajowych w regionie.
– Na podstawie prognoz pogody, w tym 29 stacji meteo rozmieszczonych na naszej sieci drogowej, podejmujemy działania prewencyjne, takie jak posypywanie dróg solą tuż przed lub na samym początku opadów śniegu – wyjaśnia Agata Andruszewska.
Podstawowym materiałem pozostaje chlorek sodu, czyli sól drogowa. Jak podaje GDDKiA, jest skuteczna przy temperaturach do minus 7 stopni Celsjusza. Odpowiednie nawilżenie, uziarnienie i sposób rozsypywania mają pozwalać na ograniczenie jej zużycia przy zachowaniu skuteczności. Na niższe temperatury przygotowano chlorek wapnia i chlorek magnezu.
Całe to zaplecze na kilka się jednak zda, o ile sprzęt utknie między samochodami. Pługosolarki mogą zajmować cały pas i poruszać się z prędkością około 40 km/h. Dla spieszącego się kierowcy to niewiele. Dla operatora, który ma odśnieżyć jezdnię, jest to tempo pracy.
Zajeżdżanie mu drogi czy blokowanie przejazdu nie przyspieszy odśnieżania. Może za to stworzyć zagrożenie dla wszystkich w pobliżu. Warto więc przepuścić pług i zachować cierpliwość. Za nim zostaje droga, po której łatwiej pojechać dalej.
Na opolskim odcinku A4 do dyspozycji podróżnych pozostaje osiem Miejsc Obsługi Podróżnych, dostępnych również podczas niekorzystnej pogody. Kierowcy ciężarówek mogą korzystać z ramp do odśnieżania pojazdów na MOP-ach Prószków, Przysiecz i Jankowice Wielkie.
Informacje o sytuacji na drogach krajowych są zbierane przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Przed wyjazdem warunki można sprawdzić pod całodobowym numerem Informacji Drogowej GDDKiA: 19 111.

Fot. GDDKiA w Opolu














