Kardynał Grzegorz Ryś na Górę św. Anny ściągnął prawdziwe tłumy. Joanna i Adrian przyjechali do św. Anny na rowerach z Opola-Groszowic.
– Byliśmy tutaj tydzień temu i dowiedzieliśmy się o tych szczególnych obchodach – mówią. – To jest nasza rowerowa pielgrzymka. Przyciągnęła nas także obecność kardynała Rysia. Droga św. Franciszka przez życie nie była łatwa. A przecież w jakimś sensie uratował Kościół w swoich czasach. Więc może to dobry patron także na nasze czasy.
Kardynał Grzegorz Ryś na Górze św. Anny. Czego uczy św. Franciszek
Jednym z uczestników tego wydarzenia był Antoni Majewski, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Opolu.
– Góra św. Anny jest dla mnie szczególnym miejscem od czasu, gdy jaki 7-letnie dziecko przyjeżdżałem tu na pielgrzymi drabiniastym wozem – wspomina. – Dzisiaj jest szczególny dzień, skoro gościmy tu trzech generałów trzech franciszkańskich zakonów. Każdy jest z innej strony świata. Podczas konferencji każdy ze swojego doświadczenia mówił o ruchu św. Franciszka. Europa jest inna niż Afryka, Azja czy Ameryka Łacińska. Ale to nie jest zagrożenie. Europa ma swoją drogę. Powiedział dziś o niej kardynał Ryś: Bogaty musi w jakimś sensie stać się biednym, by go szanowano. jeżeli tylko pilnuje dobrobytu, nie patrzy na innych. Gdy umie patrzeć, zasługuje na szacunek.
Małgorzata Ogrodowicz i Ewa Wąs na uroczystości przyjechały z Wrocławia. Pani Małgorzata należy do Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, pani Ewa z nim sympatyzuje.
– Jak miałam 18-19 lat św. Franciszek mnie fascynował – przyznaje Małgorzata. – Prosty w swoich działaniach i nauczaniu. Tak realizował Ewangelię, iż była „czystym Jezusem”.
– Przyjeżdżamy na Górę św. Anny na rekolekcje. Kardynał Ryś przypomniał nam dzisiaj jak ważni są ludzie chorzy, opuszczeni, które ich środowisko ma za nic. Bo św. Franciszek ten porządek odwracał. Ci, którzy dla świata byli nieważni, dla niego byli najważniejsi – relacjonuje Ewa.
– Franciszek mówił, iż pokuta jest euforią – dodaje Małgorzata. – Świat myśli o niej zupełnie inaczej.
Agnieszka i Krzysztof Gąszczykowie z Rudy Śląskiej byli w sobotę na Górze św. Anny pierwszy raz. – To urokliwe miejsce, pełne zadumy. Bardzo nam się podobała bazylika. Szczerze mówiąc, nie wiedzieliśmy, co się tu dzisiaj odbywa. Ale skoro kardynał przyjechał i przewodniczy modlitwie, zostajemy.
Najpierw świadectwo, potem słowa
W kazaniu kardynał Grzegorz Ryś na Górze św. Anny mówił o tym, jak się kształtuje proces wiary. Omówił etapy tego procesu. – Pierwszą odpowiedzią Jezusa na wszystkie pytania jest najpierw jego czyn, jego świadectwo – mówił. – Dopiero potem jest czas na przepowiadanie. To jest bardzo bliskie św. Franciszkowi.
On uczył, iż wszyscy bracia mają głosić Ewangelię, niektórzy to choćby słowami – dodał. Wszyscy mają głosić Ewangelię świadectwem, postawą. Papież Franciszek podkreślał, iż ewangelizacja polega na atrakcyjności świadectwa. Najpierw czyn. A my stawiamy się czasem wobec ludzi w pozycji zbawców, ale żaden z naszych czynów na to nie wskazuje. Mamy tylko usta pełne świętych frazesów i teorii. Świadectwo ma to do siebie, iż dzięki niemu rodzą się w ludziach najważniejsze pytania. A kiedy się rodzą, przychodzi czas, by dać odpowiedź. Także słowem.
Po południu uczestnicy korzystali z różnych zajęć warsztatowych. Wieczorem obejrzą spektakl „Forza, venite gente” (Naprzód, chodźcie wszyscy) przygotowany przez Franciszkańskie Duszpasterstwo Akademickie „Antoni” z Wrocławia.
W niedzielę kolejny dzień ogólnopolskich obchodów. Mszy św. o 11.00 w grocie przewodniczył będzie biskup opolski Andrzej Czaja.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

58 minut temu

![Wojewódzkie Obchody Dnia Strażaka w Dąbrowie Tarnowskiej z udziałem szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/05/wojewodzi-dzien-strazaka-fot.-artur-gawle0040.jpg)









