92-latek błąkał się po osiedlu. Był wycieńczony i potrzebował pomocy!

1 godzina temu

Opisywane zdarzenie miało miejsce na osiedlu Podolszyce Południe. To tam jedna z mieszkanek miasta zauważyła starszego mężczyznę. Senior błąkał się po osiedlu około godziny 6:00.

- Został dostrzeżony na przystanku autobusowym. Z relacji zgłaszającej wynikało, iż senior jest ubrany nieodpowiednio do panującej temperatury na dworze i może potrzebować pomocy. Niestety zgłaszająca nie mogła zostać ze starszym panem do przyjazdu patrolu.

- podaje Jolanta Głowacka, rzecznik prasowa Straży Miejskiej w Płocku.

Strażnicy pojechali na wezwanie i zauważyli seniora idącego chodnikiem.

- Widać było, iż jest wycieńczony. Podczas rozmowy z nim okazało się, iż nie wie gdzie się znajduje, gdzie mieszka. Strażnicy jednak gwałtownie ustalili jego dane personalne oraz adres zamieszkania - relacjonuje Głowacka.

Municypalni odwieźli staruszka do domu, gdzie czekała na niego 88-letnia żona. Kobieta oświadczyła, iż jest osobą niepełnosprawną i nie jest w stanie zatrzymać 92-letniego męża, któremu zdarza się w nocy wychodzić z mieszkania.

- Poinformowała, iż w dzień pomaga im syn, który mieszka na innym osiedlu, ale w nocy są sami. Strażnicy zadzwonili do syna starszego małżeństwa, opowiedzieli o zaistniałej sytuacji i poprosili go o przyjazd do ich mieszkania - podaje rzecznik prasowa Straży Miejskiej.

Na szczęście 92-letniemu mężczyźnie nic się nie stało.

Idź do oryginalnego materiału