Adrian Siemieniec szczerze o aferze SMS-owej. Pierwszy i ostatni raz (WIDEO)

1 godzina temu
Po zakończeniu wyjazdowego spotkania z Wisłą Kraków, w którym Jagiellonia Białystok uległa gospodarzom 0:2, tematem dyskusji była nie tylko postawa sportowa żółto-czerwonych. Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec białostockiego zespołu Adrian Siemieniec odniósł się do doniesień medialnych dotyczących jego korespondencji z sędzią. Trener przedstawił formalne aspekty całej sprawy, odniósł się do postępowania wyjaśniającego przed Komisją Dyscyplinarną oraz skomentował reakcje trybun. Formalne wyjaśnienia i tryb postępowania komisji

Adrian Siemieniec rozpoczął swoje wystąpienie od uporządkowania faktów związanych z doniesieniami o jego kontakcie z arbitrem. Szkoleniowiec wyczerpująco zaprezentował sytuację z punktu widzenia formalno-prawnego, podkreślając, iż w sprawie nie stwierdzono naruszenia przepisów Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zaznaczył, iż posiedzenie przed organami dyscyplinarnymi miało charakter wyłącznie wyjaśniający, co jest najważniejsze dla adekwatnego zrozumienia kontekstu całego zdarzenia.

- Myślę, iż zacznę od tematu, który wczoraj się pojawił, i uporządkowaniu od strony prawnej. Na ten temat odbyła się Komisja Dyscyplinarna. Charakter jej był wyjaśniający, co jest najważniejsze z perspektywy zrozumienia sytuacji. Pojawiłem się na niej, złożyłem wyjaśnienia, na ten moment nie ma żadnej wiedzy, żeby toczyło się postępowanie dyscyplinarne. Mówię o tym, bo przypisano, iż w ten sposób naruszyłem przepisy PZPN &mdas
Idź do oryginalnego materiału