Agresywna jazda o krok od tragedii. Nasza redakcja zarejestrowała skrajnie niebezpieczne manewry

lukamaro.pl 1 godzina temu

To miała być kolejna służbowa podróż naszej redakcji w kierunku Bieszczad, gdzie realizowaliśmy materiały reporterskie. Niestety, na drodze wojewódzkiej nr 886 doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się poważnym wypadkiem. Dzięki opanowaniu naszego kierowcy nie doszło do tragedii.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 lipca, około godziny 10:00, w miejscowości Stara Wieś, w gminie Brzozów, na terenie powiatu brzozowskiego (woj. podkarpackie). Podczas przejazdu drogą wojewódzką nr 886, w trakcie podróży służbowej naszej redakcji w kierunku Bieszczad, nasz kierowca zauważył pojazd, którego kierujący od dłuższego czasu poruszał się w sposób wyjątkowo agresywny, ignorując podstawowe zasady bezpieczeństwa i obowiązujące przepisy ruchu drogowego.

Na odcinku przebiegającym przez teren zabudowany, gdzie przed pojazdami utworzył się sznur samochodów, kierowca postanowił za wszelką cenę wyprzedzić jadące przed nim auta. Nie zważając na podwójną linię ciągłą, rozpoczął niebezpieczny manewr wyprzedzania. W pewnym momencie wyprzedził również samochód naszej redakcji, pozostawiając zaledwie centymetry odstępu i praktycznie spychając nasz pojazd w kierunku pobocza.

Widząc, co się dzieje, natychmiast zwolniłem. Gdybym tego nie zrobił, najprawdopodobniej doszłoby do kolizji, a choćby bardzo poważnego wypadku – relacjonuje kierowca Warszawskiej Grupy Luka&Maro.

Na tym jednak sytuacja się nie zakończyła. Po wykonaniu ryzykownego manewru kierowca bezczelnie wcisnął się przed nasz pojazd, po czym gwałtownie zahamował, aby nie uderzyć w samochód jadący przed nim. Tylko zachowanie odpowiedniego odstępu i błyskawiczna reakcja naszego kierowcy sprawiły, iż udało się uniknąć zderzenia.

Podczas dalszej jazdy agresywny kierowca nie zmienił swojego zachowania. przez cały czas wyprzedzał kolejne pojazdy w miejscach, gdzie było to zabronione, narażając na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale również innych kierowców, pasażerów oraz pieszych.

Warto podkreślić, iż nagranie z wideorejestratora oraz pojedyncze kadry z kamery nie oddają w pełni tego, co wydarzyło się na miejscu. Obiektyw kamery spłaszcza perspektywę, przez co odległości między pojazdami wydają się większe, a prędkość niższa niż była w rzeczywistości. Na żywo sytuacja wyglądała znacznie bardziej niebezpiecznie – wyprzedzający kierowca przejechał obok naszego pojazdu dosłownie o centymetry, zmuszając naszego kierowcę do zwolnienia i zachowania szczególnej ostrożności, aby uniknąć kolizji.

Nasza redakcja dysponuje materiałem wideo dokumentującym całe zdarzenie. Film pokazuje przebieg niebezpiecznych manewrów, jednak choćby on nie jest w stanie oddać emocji i zagrożenia, jakie towarzyszyły tej sytuacji.

Po raz kolejny apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i odpowiedzialność. Kilka zaoszczędzonych sekund czy minut nigdy nie jest warte ludzkiego życia. Brawura, pośpiech i lekceważenie przepisów mogą w jednej chwili doprowadzić do tragedii, której skutki będą nieodwracalne.

Pamiętajmy – każdy z nas chce bezpiecznie dotrzeć do celu. Czasem wystarczy odrobina cierpliwości, aby uratować czyjeś życie.

Fot. zrzut z kamery Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Idź do oryginalnego materiału