Najpoważniejszy problem dotyczy stężenia pyłów zawieszonych. Według pomiarów z godziny 21:52: PM2.5 wynosi 221 µg/mł, co oznacza ponad czternastokrotne przekroczenie norm Światowej Organizacji Zdrowia, PM10 osiąga 343 µg/mł, czyli ponad siedmiokrotne przekroczenie normy dobowej, bardzo wysokie jest również stężenie PM1 – 117 µg/mł, uznawanego za najbardziej szkodliwy dla organizmu człowieka. Specjaliści podkreślają, iż drobne frakcje pyłów, szczególnie PM2.5 i PM1, wnikają głęboko do płuc, a następnie do krwiobiegu. Przy tak wysokich stężeniach mogą one powodować duszności, bóle głowy, podrażnienia dróg oddechowych, a także zwiększać ryzyko chorób serca i układu krążenia. Obecna sytuacja jest wynikiem połączenia niskiej temperatury (około –9°C), słabego wiatru oraz wysokiego ciśnienia atmosferycznego, które sprzyjają występowaniu inwersji temperatury. W takich warunkach zanieczyszczenia pochodzące głównie z domowych pieców grzewczych nie rozpraszają się, ale gromadzą nad miastem. Dane pokazują, iż szczególnie wysoki wzrost stężeń pyłów następuje w godzinach wieczornych, gdy intensywność ogrzewania domów wyraźnie rośnie. Służby i eksperci apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności. Zaleca się: ograniczenie przebywania na zewnątrz, niewietrzenie mieszkań, unikanie aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, stosowanie masek antysmogowych z filtrem FFP2 lub FFP3, jeżeli wyjście z domu jest konieczne. Najbardziej narażone na negatywne skutki smogu są dzieci, osoby starsze, kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami układu oddechowego i serca. jeżeli warunki meteorologiczne nie ulegną zmianie, wysoki poziom zanieczyszczeń może utrzymywać się także w kolejnych godzinach.Czytaj też: