
Spory niepokój wśród pacjentów i personelu chełmskiego szpitala wzbudziła dzisiejsza (21 sierpnia) interwencja straży pożarnej, która w sile dwóch zastępów przybyła do jednego ze szpitalnych bloków na sygnałach.
Chełmscy strażacy otrzymali wezwanie w godzinach popołudniowych. Chodziło o budynek, w którym mieści się Zakład Rehabilitacji Leczniczej. Na miejsce skierowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej.
Jak mówi ogniomistrz Damian Misiura z KM PSP w Chełmie, przyczyną interwencji był wyczuwalny w powietrzu zapach siarkowodoru. Okazało się, iż na podjeździe dla karetek załoga jednej z nich poczuła dziwną, chemiczną woń i wezwała straż pożarną.
Po sprawdzeniu sytuacji strażacy gwałtownie odnaleźli źródło niepokojącego zapachu. Wydobywał się on z uszkodzonego akumulatora karetki. Zagrożenie zostało zneutralizowane.
Podczas interwencji nie było większego niebezpieczeństwa dla pacjentów ani personelu. Nie zachodziła też potrzeba ewakuacji budynku. (bm, fot. Chełm na Sygnale)

2 godzin temu












