Aleksandra Król-Walas potwierdza, iż należy ją stawiać w gronie kandydatek do medalu podczas zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich. Polka ponownie stanęła na podium pucharu świata w snowboardowym gigancie równoległym.
Aleksandra Król-Walas była w szampańskim nastroju po zawodach w Bułgarii. Fot. Aleksandra Król-Walas/facebookPo zawodach PŚ w austriackim Bad Gastein, gdzie Zakopianka zajęła trzecie miejsce, najlepsi snowboardziści świata przenieśli się do Bułgarii. W tamtejszym Bansku Polski spisała się jeszcze lepiej i pojechała w wielkim finale. W nim 35-letnia Król-Walas zmierzyła się z Ramoną Theresią Hofmeister. Polka musiała od początku gonić rywalkę. Walczyła do ostatniego metra, jednak ostatecznie wpadła na metę ze stratą 0.59 s do Niemki.
Warto wspomnieć, iż półfinałowy pojedynek z udziałem polskiej zawodniczki przyniósł ogromne emocje. Doświadczona Tsubaki Miki startowała na trasie niebieskiej, która akurat tego dnia oferowała nieco lepsze warunki niż trasa czerwona.
Japonka wypracowała przewagę i jechała, zdawało się, po pewny awans do finału. Niespodziewanie jednak – zaledwie 2-3 bramki przed końcem – popełniła kardynalny błąd. Strata krawędzi backside’owej na zdradliwej nawierzchni doprowadziła do jej upadku, eliminacji i tym samym awansu Polki.
Wcześniej, w 1/8 finału, Król-Walas pokonała Iris Pflum. Od samego startu kontrolowała przebieg pojedynku i wygrała z Amerykanką o 0.29 sekundy. W 1/4 finału rywalką Polki była Lucia Dalmasso. Pojedynek ten zakończył się gwałtownie wskutek błędu Włoszki, która pojechała zbyt szeroko i nie ukończyła przejazdu.
tom



![Bielawa i Jagodnik z najcenniejszymi wyróżnieniami [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/1-2.jpg)










