Od początku stycznia Polskę pokryła szara, dusząca mgła. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska ostrzega przed niebezpiecznie wysokimi stężeniami pyłu zawieszonego PM10 i PM2.5 w całym kraju. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła kolejne alerty SMS do mieszkańców kilkunastu powiatów, wzywając do unikania aktywności na świeżym powietrzu. W niektórych miejscach normy przekroczone są choćby czterokrotnie. Eksperci mówią wprost: w takich warunkach najlepiej zostać w domu.

Fot. Warszawa w Pigułce
Polska czerwoną plamą na mapie świata
Według najnowszych danych z platform monitorujących jakość powietrza na świecie, Polska w pierwszych dniach stycznia 2026 roku znalazła się wśród państw o najgorszej jakości powietrza. Mapa kraju pokryła się czerwonymi i pomarańczowymi plamami, świadczącymi o niebezpiecznym poziomie zanieczyszczeń.
Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, mówi w rozmowie z TOK FM: „W mroźne dni wystarczy dosłownie kilkaset sztuk 'kopciuchów’, aby zanieczyścić powietrze”. Problem dotyczy nie tylko małych miejscowości, ale także wielkich aglomeracji. Smog doskwierał choćby w Warszawie, gdzie kotłów na węgiel i drewno jest stosunkowo kilka – około 1 400. Jak wyjaśnia Siergiej: „Cały obwarzanek Warszawy, czyli powiaty otaczające stolicę, to już jest 80 000 kopciuchów i tutaj mamy przyczynę”.
Swoją cegiełkę dokłada pogoda – w zasadzie brak wiatru na Mazowszu i w innych regionach kraju. Utrzymujący się wyżowy układ baryczny, inwersja temperaturowa i niewielki wiatr sprawiają, iż zanieczyszczenia kumulują się przy powierzchni ziemi zamiast się rozpraszać.
Alerty RCB w kilkunastu powiatach
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozpoczęło wysyłanie alertów SMS do mieszkańców najbardziej zagrożonych regionów. „Uwaga! Dziś prognozowana jest zła jakość powietrza w zakresie pyłu zawieszonego PM10 (smog). Unikaj aktywności na zewnątrz” – brzmi treść komunikatu rozesłanego 6 stycznia na telefony komórkowe.
Alerty RCB objęły między innymi:
- powiat kłodzki (woj. dolnośląskie)
- powiat krotoszyński, Poznań i Kalisz (woj. wielkopolskie)
- powiat żywiecki (woj. śląskie)
- powiat łaski (woj. łódzkie)
W kolejnych dniach lista powiatów objętych ostrzeżeniami systematycznie się wydłużała. RCB podkreśla konieczność ograniczenia aktywności na świeżym powietrzu, szczególnie wśród osób wrażliwych – dzieci, kobiet w ciąży, seniorów oraz osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego i oddechowego.
Dramatyczne przekroczenia norm w całym kraju
Dane z 7 i 8 stycznia pokazują skalę problemu. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował komunikat o przekroczeniach poziomów informowania i alarmowych dla pyłu zawieszonego PM10. Problem dotknął szczególnie:
Dolny Śląsk:
- Nowa Ruda: 188,4 µg/mł PM10 i 160,4 µg/mł PM2.5
- Kłodzko: 103,5 µg/mł
Wielkopolska:
- Konin: 121,9 µg/mł PM10 i 117,2 µg/mł PM2.5
- Kalisz: wysokie przekroczenia
Łódzkie:
- Radomsko: 129,6 µg/mł PM10 i 124,3 µg/mł PM2.5
- Łask: 161,9 µg/mł PM10 i 156,0 µg/mł PM2.5
Podlaskie:
- Wysokie Mazowieckie: 119,9 µg/mł
- Augustów: 117,7 µg/mł
- Białystok ul. Upalna: 112,5 µg/mł
- Białystok ul. Warszawska: 109,1 µg/mł
Mazowsze:
- Warszawa Wawer (ul. Bajkowa): maksymalnie 190 µg/mł w nocy o godz. 22:00
- Warszawa Al. Niepodległości: około 130 µg/mł
Dla porównania, dobowa norma dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/mł, a dla PM2.5 – 25 µg/mł według standardów Światowej Organizacji Zdrowia. W najgorszych miejscach normy zostały przekroczone choćby czterokrotnie.
Dolny Śląsk się dusi
Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy wprost mówią, iż „zamiast iść do szkoły, pracy czy na spacer, wolą siedzieć w domach, bo powietrzem na zewnątrz trudno oddychać”. Miasta i cały region szczelnie okryła szara, dusząca mgła.
9 stycznia we Wrocławiu punkty pomiarów jakości powietrza zaświeciły się na czerwono. W całym mieście dopuszczalne normy zostały przekroczone. Według raportu Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, w Polsce rocznie z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera przedwcześnie około 40 000 osób. To plasuje nasz kraj w czołówce Unii Europejskiej jeżeli chodzi o liczbę zgonów wywołanych smogiem.
Dwie główne przyczyny: ogrzewanie i transport
Największe obciążenie zanieczyszczeniami obserwowane jest w rejonach o intensywnym ruchu samochodowym oraz tam, gdzie dominuje zabudowa jednorodzinna ogrzewana paliwami stałymi. Wieczorny wzrost stężeń należy łączyć z emisją komunalno-bytową – w wielu dzielnicach i gminach jest dużo źródeł ogrzewania na paliwo stałe.
Jednak wysokie stężenia na stacjach komunikacyjnych pokazują, jak duży udział w zanieczyszczeniu powietrza mają samochody. W Warszawie na stacji przy Al. Niepodległości najwyższe stężenia (około 130 µg/mł) wystąpiły już od godziny 15:00. To efekt intensywnego ruchu pojazdów w godzinach szczytu.
Problem smogu to nie tylko kwestia lokalnego ogrzewania. Według Polskiego Alarmu Smogowego, w mroźne dni przy słabym wietrze wystarczy kilkaset kopciuchów, by zanieczyścić powietrze w całym regionie. Dym i zanieczyszczenia nie respektują granic administracyjnych – to, co pali się w podwarszawskich gminach, dusi mieszkańców stolicy.
Prognoza: nie będzie łatwiej
GIOŚ ostrzega, iż w związku z utrzymującymi się niekorzystnymi warunkami meteorologicznymi ryzyko przekroczenia poziomu informowania dla PM10 będzie się utrzymywać w najbliższych dniach. W nocy z wtorku na środę choćby kilkunastoprocentowe przekroczenia dopuszczalnych norm zanieczyszczeń spodziewane są na zachodzie, północy oraz w centrum kraju.
To klasyczne warunki sprzyjające kumulacji smogu, szczególnie w okresie grzewczym. Jedynie okresowe zwiększenie prędkości wiatru może przynieść poprawę jakości powietrza. Jednak eksperci nie przewidują znaczącej poprawy w najbliższych dniach.
W czwartek prognozowany jest silniejszy wiatr, więc prawdopodobnie sytuacja nieznacznie się poprawi. Oznacza to mniejsze obciążenie dla organizmu, ale przez cały czas warunki nie będą idealne. Dopóki utrzymują się mrozy i wyżowy układ baryczny, problem smogu będzie nas dusić.
Pozostańcie w domach – apel ekspertów
Pyły zawieszone PM10 i PM2.5 mogą przenikać głęboko do układu oddechowego, a długotrwała ekspozycja zwiększa ryzyko chorób układu krążenia i układu oddechowego. Zaleca się ograniczenie długotrwałego przebywania na zewnątrz, szczególnie wzdłuż ruchliwych ulic oraz unikanie intensywnego wysiłku fizycznego na powietrzu.
Osoby szczególnie wrażliwe – dzieci, kobiety w ciąży, seniorzy oraz osoby z chorobami układu sercowo-naczyniowego – mogą rozważyć korzystanie z oczyszczaczy powietrza w domach. W razie pojawienia się kaszlu, duszności lub podrażnienia gardła należy pozostać w pomieszczeniach. Osoby z astmą mogą częściej odczuwać zaostrzone objawy.
W przypadku nasilenia objawów chorobowych zalecana jest konsultacja z lekarzem. Eksperci podkreślają, iż w obecnych warunkach najlepszym rozwiązaniem jest po prostu pozostanie w domu i ograniczenie wychodzenia na zewnątrz do absolutnego minimum.
Należy również:
- Unikać wietrzenia mieszkań w godzinach szczytowego ruchu samochodowego (7:00-9:00 i 16:00-19:00)
- Ograniczyć aktywność fizyczną na zewnątrz – bez joggingu, rowerów czy spacerów z psem
- Zamknąć okna, szczególnie jeżeli mieszkasz przy ruchliwej ulicy
- Korzystać z oczyszczaczy powietrza, jeżeli są dostępne
- Nosić maski antysmogowe (FFP2/FFP3) podczas koniecznych wyjść
Co można zrobić, żeby nie pogarszać sytuacji
Aby ograniczać ryzyko przekroczeń norm jakości powietrza, najważniejsze jest równoczesne działanie władz i mieszkańców. Mieszkańcy mogą wspierać wysiłki miast, rezygnując z palenia w kominkach w dni o podwyższonych stężeniach oraz dbając o regularne serwisowanie instalacji grzewczych, a także rezygnując z korzystania z samochodu.
W zeszłym roku podobne do obecnych wysokie stężenia pyłu PM10 wystąpiły tylko kilka razy: 22 stycznia, pod koniec lutego i na początku marca. W 2024 roku takie epizody były dwa: 9-10 stycznia i 1 kwietnia. Natomiast jeszcze w 2017 roku dni z tak wysokimi i jeszcze wyższymi stężeniami było niemal 30 w ciągu roku. To pokazuje, iż sytuacja się poprawia, ale wciąż jest daleko od ideału.
Kluczowe działania to:
- Wymiana starych kotłów na paliwo stałe na nowoczesne źródła ciepła
- Korzystanie z transportu publicznego zamiast samochodu
- Nieprzedłużanie niepotrzebnie czasu pracy silnika (wyłączanie samochodu podczas postoju)
- Zgłaszanie nielegalnego spalania śmieci straży miejskiej lub gminnej
- Wspieranie programów wymiany pieców (np. „Czyste Powietrze”)
Kontrole i nowe przepisy
Od 1 stycznia 2026 roku w kolejnych województwach – śląskim i podkarpackim – obowiązuje zakaz używania kotłów pozaklasowych, czyli tzw. kopciuchów. W Krakowie od tego samego dnia zaczęła działać Strefa Czystego Transportu, po Warszawie to druga taka strefa w Polsce.
Prowadzone są kontrole palenisk domowych w zakresie przestrzegania uchwał antysmogowych. Realizuje je straż miejska i gminna. Miasta dysponują również smogowozami – mobilnymi laboratoriami do pomiaru jakości powietrza, które pozwalają gwałtownie identyfikować miejsca o podwyższonych stężeniach zanieczyszczeń i reagować na nie w czasie rzeczywistym.
Problem w tym, iż według raportu Najwyższej Izby Kontroli, w żadnej z gmin nie udało się w pełni wdrożyć uchwał antysmogowych. Zidentyfikowano ponad 781 000 kopciuchów i oceniono, iż ich wymiana może zająć od 2 do choćby 24 lat. Wśród głównych przyczyn niepowodzenia wskazano niewystarczającą kontrolę przestrzegania przepisów oraz brak kar dla osób łamiących przepisy.
Co to oznacza dla ciebie
Jeśli mieszkasz w Polsce, szczególnie w centralnej, południowej lub północno-wschodniej części kraju, najbliższe dni będą wymagały szczególnej ostrożności. Sprawdzaj codziennie jakość powietrza na portalach takich jak powietrze.gios.gov.pl lub w aplikacjach mobilnych.
Jeśli wskaźnik pokazuje „zły” lub „bardzo zły” poziom jakości powietrza, zostań w domu. Nie jest to przesada ani panikowanie – to po prostu rozsądna reakcja na realne zagrożenie zdrowotne. Każdy oddech w takich warunkach dostarcza do płuc szkodliwych pyłów, które mogą powodować nieodwracalne zmiany w organizmie.
Szczególnie uważaj na dzieci – ich układ oddechowy jest bardziej wrażliwy na zanieczyszczenia. jeżeli to możliwe, zostaw dziecko w domu zamiast wysyłać je do szkoły czy przedszkola w dni o najgorszej jakości powietrza. Oddychanie zatrutym powietrzem przez kilka godzin może wywołać kaszel, duszności i długoterminowe problemy zdrowotne.
Najbliższe dni pokażą, czy prognozowane wzmocnienie wiatru rzeczywiście przyniesie poprawę. Do tego czasu najlepszą strategią jest ograniczenie ekspozycji na zanieczyszczone powietrze do absolutnego minimum. Twoje zdrowie jest ważniejsze niż codzienna rutyna.

12 godzin temu






![Zderzenie dwóch pojazdów na krajowej „piątce” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/1.jpg)








