
Lekarz Tomasz Błasiak (fot. RSS Radom)
- Nie jest to dobre podejście. W przypadku infekcji górnych dróg oddechowych, gardła, a choćby zapaleń ucha środkowego czy zapaleń oskrzeli, czyli chorób dotyczących także dolnych dróg oddechowych, w 80-90 proc. mamy do czynienia z infekcją wirusową. W takich sytuacjach antybiotyk nie pomoże i nie skróci czasu chorowania – tłumaczy lek. Tomasz Błasiak, internista i nefrolog oraz przewodniczący Zespołu ds. Antybiotykoterapii RSS. Jego zdaniem, sięganie po antybiotyk „na zapas” zwiększa ryzyko działań niepożądanych. Sprzyja także narastaniu antybiotykooporności - jednego z najpoważniejszych zagrożeń współczesnej medycyny. W efekcie leki te mogą okazać się nieskuteczne wtedy, gdy naprawdę będą potrzebne.
Bakterie odporne na leki
- jeżeli chodzi o przyjmowanie antybiotyków w leczeniu ambulatoryjnym, zużywamy ich znacznie więcej niż inni Europejczycy. W efekcie bakterie uodparniają się na stosowane leki. Już teraz na świecie 1,2 mln osób umiera z powodu infekcji wywołanych przez bakterie lekooporne. jeżeli nic w tym zakresie nie zmienimy, a antybiotykooporność będzie narastać w obecnym tempie, za około 25 lat infekcje lekooporne staną się główną przyczyną zgonów. Rocznie będzie umierać ponad 10 mln osób, więcej niż w tej chwili z powodu chorób nowotworowych - podkreśla lek. Tomasz Błasiak.
Kolejnym istotnym problemem, na który zwracają uwagę specjaliści, jest to, iż pacjenci samodzielnie przerywają antybiotykoterapię, gdy tylko poczują poprawę samopoczucia.
- Na pewno trzeba dokończyć terapię przepisaną przez lekarza. Mamy coraz więcej danych, iż antybiotyk nie zawsze musi być stosowany przez długi czas - czasem pięciodniowa lub siedmiodniowa terapia jest tak samo skuteczna jak czternastodniowa. Zaufajmy jednak lekarzom - jeżeli zadecydowali o konkretnej długości leczenia, powinniśmy przyjmować lek dokładnie tak, jak zalecono - tłumaczy doktor Błasik. Natomiast - dodaje - jeżeli lekarz zalecił pięć dni antybiotykoterapii, a lek nam pozostał, należy oddać go do apteki. Antybiotyk nie powinien trafiać do domowej apteczki, ponieważ badania pokazują, iż prędzej czy później sięgniemy po niego samodzielnie lub podamy go bliskim, co nie tylko nie pomaga, ale może realnie zaszkodzić - ostrzega lekarz.
Zaufać ekspertom
Wątpliwości pacjentów budzi również konieczność stosowania probiotyków podczas antybiotykoterapii. Jak podkreśla lekarz, nie zawsze jest to rozwiązanie skuteczne i potrzebne.
– Zaufajmy ekspertom. Specjaliści Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków nie zalecają rutynowego przyjmowania probiotyków podczas antybiotykoterapii. Ja również nigdy nie zalecam ich stosowania przy antybiotykach. Nie ma w tej chwili mocnych danych klinicznych potwierdzających, iż jest to konieczne – wyjaśnia Tomasz Błasiak.
Wątpliwości pacjentów budzi także kwestia spożywania alkoholu w trakcie antybiotykoterapii. O to, czy można łączyć antybiotyki z alkoholem, lekarze są pytani wyjątkowo często.
- Tak, są antybiotyki, które wchodzą w silne interakcje z alkoholem i nie wolno ich łączyć. Niezależnie jednak od rodzaju leku, w czasie choroby i leczenia infekcji nie powinniśmy dodatkowo osłabiać organizmu alkoholem. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest rezygnacja z alkoholu w trakcie antybiotykoterapii - podkreśla medyk.
Najważniejszy wniosek: antybiotyki ratują życie, jednak powinny być stosowane wyłącznie wtedy, gdy są bezwzględnie wskazane i zgodnie z zaleceniami lekarza.
kat, bdb











