Piekielnie śliska gołoledź, która zaatakowała w nocy z niedzieli na poniedziałek, ponownie dała o sobie znać na drogach Ostrowa Wielkopolskiego. Tym razem jej skutki odczuł kierowca autobusu komunikacji miejskiej, który wcześnie rano uczestniczył w groźnie wyglądającym zdarzeniu drogowym.
Do incydentu doszło około godziny 6:00 przy ulicy Bema, na wprost cmentarza. Kierowca autobusu, wjeżdżając na zatoczkę przystankową, chciał zatrzymać pojazd. Niestety, z powodu bardzo śliskiej nawierzchni autobus nie zareagował prawidłowo na hamowanie i zaczął sunąć dalej, uderzając w wiatę przystankową.
Na szczęście w chwili zdarzenia na przystanku nie było żadnych osób. Wczesna pora sprawiła, iż nikt nie oczekiwał na autobus, dzięki czemu uniknięto potencjalnej tragedii. W wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń.
Jak ustalono, sprawcą zdarzenia został uznany kierowca autobusu. Zdarzenie to jest kolejnym przykładem, jak niebezpieczne potrafią być warunki drogowe podczas gołoledzi, choćby dla doświadczonych kierowców i pojazdów komunikacji publicznej.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności – zarówno do kierowców, jak i pieszych – zwłaszcza w godzinach porannych, gdy nawierzchnia dróg i chodników bywa najbardziej zdradliwa.

1 godzina temu












