Dwukrotny wzrost wjazdów i wyjazdów samochodów do i z Warszawy w ciągu dziesięciu lat. A do tego znaczną część ruchu generują mieszkańcy, a nie przyjezdni. Stołeczne władze zaprezentowały Warszawskie Badanie Ruchu z ostatniej dekady.
W 2015 roku do stolicy wjeżdżało i wyjeżdżało prawie 1 mln aut w ciągu doby, a dziś liczba wzrosła do około 1,7 miliona.

Problemy z dojazdami
Jak wskazał sekretarz miasta Maciej Fijałkowski, problemy z dojazdami do i z Warszawy może rozwiązać ustawa metropolitalna.
– Mieszkańcy gmin podwarszawskich muszą mieć możliwość dojazdu w sposób efektywny i czasowo, i kosztowo do miasta, inaczej wybiorą samochód. Ale to też coraz częściej dotyczy mieszkańców Warszawy, bo to nie jest tak, iż życie się tylko kończy w Warszawie. Sporo osób jednak pracuje w gminach podwarszawskich – podkreśla.

Jak tłumaczy Waldemar Lasek z Biura Funduszy Europejskich i Polityki Rozwoju, wzrost obecnego układu drogowego pompuje ruch do Warszawy.
– My jesteśmy zainteresowani i to, co na pewno mogłoby nam pomóc, to dokończenie wschodniej obwodnicy Warszawy i realizacja. I także ta autostradowa i ekspresowa obwodnica Warszawy, która mogłaby część tego ruchu z Warszawy wyprowadzić – przypomina.
Trasy najbardziej uczęszczane
Newralgicznym punktem jest trasa S8 oraz most Grota-Roweckiego.
– Widzimy, iż pomimo tego, iż powstała Południowa Obwodnica Warszawy, ona część tego ruchu przejęła, ale przez cały czas ta presja jest duża, szczególnie w kontekście tego, iż za chwilę powstanie nowy wlot drogi krajowej nr 7 z północy do Warszawy, który także będzie zasilał ten ciąg. Więc wydaje się, iż to jest dzisiaj taka bolączka, tam jest dużo oczywiście ruchu też naszego lokalnego, to od tego się nie odżegnujemy – przekonuje.
O ile dojazdów jest o wiele więcej, to w centrum stolicy nie zaobserwowano większych zmian. W Śródmieściu średnio dziennie porusza się około 40 tys. pojazdów. Podobnie jak dekadę temu.

Jaka polityka transportowa
Na podstawie Warszawskiego Badania Ruchu miasto będzie kształtować dalszą politykę transportową.
Sekretarz miasta Marcin Fijałkowski wskazuje, jakie są najważniejsze założenia tej polityki.
– Chcemy, żeby miasto przez cały czas było atrakcyjne w różnych swoich częściach, to znaczy, żeby życie nie było tylko w centrum skoncentrowane, ale żeby były centra w dzielnicach, więc jakby rozbudowujemy i planujemy przestrzenie miasta tak, żeby w miarę możliwości dużo rzeczy udawało się jednak zorganizować, załatwić w otoczeniu miejsca, w którym mieszkamy – wymienia.
Badanie Ruchu 2025 było największym dotychczasowym zbiorem tego typu danych. Eksperci korzystali z ankiet, informacji o natężeniu ruchu kołowego oraz pasażerskiego.

2 godzin temu
