AZ Dezerter! Pomocnik ignoruje kontrakt z Jagą i został za oceanem

2 godzin temu
Mieliśmy kultowych „CK Dezerterów”, a dzisiaj w Białymstoku mamy... „AZ Dezertera”. Zamiast powrotu do treningów z drużyną i przygotowań do nowego sezonu, w Jagiellonii Białystok wybuchł lekki skandal. Amerykański pomocnik Aziel „AZ” Jackson zakończył swoje wypożyczenie za oceanem, ale po urlopie po prostu nie stawił się w klubie z Podlasia. Pojawiły się pogłoski o tym, iż Aziel planuje kończyć karierę zawodnika. Czy to tylko plotki? Od wielkich nadziei po rozczarowanie w Ekstraklasie

24-letni amerykański pomocnik trafiał do Jagiellonii latem ubiegłego roku z MLS z łatką zawodnika o sporej kreatywności i dynamice. Rzeczywistość na polskich boiskach okazała się jednak wyjątkowo twarda. Jackson nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w wyjściowej jedenastce żółto-czerwonych. Wystąpił zaledwie w 11 oficjalnych meczach (głównie jako rezerwowy), zaliczając tylko jedną asystę.

Przegrana rywalizacja w środku pola, wysoka intensywność gry i konieczność dużej dyscypliny taktycznej zwłaszcza w defensywie przerosła Amerykanina. To sprawiło, iż zimą klub zdecydował się na wypożyczenie zawodnika do kanadyjskiego Vancouver Whitecaps FC. Tam zagrał m.in. u boku utytułowanego Thomasa Müllera.

Początek jak ze snu i nagły spadek formy

Początek za oceanem był obiecujący. Jackson w debiucie przeciwko Real Salt Lake zdobył dającą zwycięstwo bramkę, a w Kan
Idź do oryginalnego materiału