Spotkania Azotów Puławy z Zepterem Legionowo zawsze dostarczają emocji – nie inaczej było tym razem. Mimo ambitnej walki osłabieni puławianie (bez Cacaka, Łyżwy i Wisińskiego) ulegli rywalom 26:36.
Początek pojedynku stał pod znakiem wyrównanej gry bramka za bramkę. Legionowo przejęło inicjatywę po trafieniach Chabiora i gwałtownie zbudowało pięciobramkową przewagę. Pierwsza połowa zakończyła się zaś wynikiem 12:18 z perspektywy Azotów
Po przerwie Legionowo kontynuowało dominację, powiększając prowadzenie choćby do dziewięciu bramek. Puławianie próbowali odrabiać straty – skuteczni byli Racotea, Komarzewski i Antolak, a w bramce dobrze interweniował Ciupa. Jednak mimo momentów lepszej gry gospodarzom nie udało się zbliżyć na mniej niż pięć trafień.
Końcówka należała do Legionowa, które wykorzystało kontrataki i przypieczętowało zwycięstwo. Mecz zakończył się wynikiem 36:26 na korzyść zespołu Tomasza Strząbały. Tym samym puławianom nie udało się przerwać serii porażek. Następny mecz już w niedzielę 7 grudnia, gdy rywalem Azotów będzie Stal Mielec, początek o godz. 12-30.
Foto Azoty Puławy

1 godzina temu






![Jerzy Engel: W Narwi reprezentujemy więcej niż samych siebie. Jesteśmy z tego dumni [WYWIAD]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2025/inxddysy.jpeg)









