BAIC BJ30. Chiński SUV, który chce namieszać na polskim rynku | RECO KAŹMIERCZAK

1 godzina temu

Chińska motoryzacja coraz śmielej rozpycha się na europejskim rynku i trzeba uczciwie przyznać — robi to coraz lepiej. Jeszcze kilka lat temu auta z Państwa Środka były traktowane bardziej jako ciekawostka niż realna konkurencja dla uznanych marek. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jednym z modeli, który może mocno namieszać w segmencie rodzinnych SUV-ów, jest BAIC BJ30.


Miałem okazję bliżej przyjrzeć się temu samochodowi i już po pierwszych kilometrach można odnieść wrażenie, iż Chińczycy bardzo dokładnie przeanalizowali europejski rynek. BJ30 nie próbuje być „taną kopią” konkurencji. To samochód, który ma własny charakter, nowoczesne technologie i naprawdę bogate wyposażenie.

Terenowy charakter i nowoczesny design

Już na pierwszy rzut oka BAIC BJ30 wyróżnia się na ulicy. Producent postawił na masywną, kanciastą sylwetkę inspirowaną autami terenowymi. Przód samochodu z charakterystycznym pięciosegmentowym grillem oraz pełnym pasem LED wygląda nowocześnie i agresywnie zarazem. Wielu kierowców porównuje ten model stylistycznie do Forda Bronco Sport czy Land Roverów, ale BJ30 zachowuje własną tożsamość.

To SUV mierzący około 4,73 metra długości, z dużym prześwitem wynoszącym 215 mm i terenowymi kątami natarcia oraz zejścia. Producent nie ukrywa, iż auto ma radzić sobie nie tylko w mieście, ale również na leśnych drogach czy podczas weekendowych wypadów poza asfalt.

Dostępne kolory nadwozia

BAIC przygotował kilka ciekawych wersji kolorystycznych. W Polsce dostępne są m.in.:

  • perłowa biel,
  • czarny metalik,
  • zielony metalizowany,
  • platynowy szary,
  • matowa platynowa szarość,
  • srebrzysty szary z niebieską nutą.

W praktyce najlepiej prezentują się ciemniejsze wersje nadwozia, które podkreślają terenowy charakter auta. Matowa szarość zdecydowanie przyciąga uwagę i sprawia, iż BJ30 wygląda znacznie drożej, niż sugeruje jego cena.

Wnętrze? Zaskakująco premium!

Po zajęciu miejsca za kierownicą można być naprawdę zaskoczonym. Wnętrze BJ30 nie przypomina budżetowego SUV-a. Mamy tutaj ogromny centralny ekran multimedialny, cyfrowe zegary, nowoczesny panel sterowania oraz bardzo dobre wyciszenie kabiny.

Materiały użyte we wnętrzu są miękkie i przyjemne w dotyku, a ilość miejsca — zarówno z przodu, jak i z tyłu — spokojnie wystarczy dla rodziny. Rozstaw osi wynoszący 2820 mm robi swoje.

Bagażnik również wypada bardzo dobrze. Standardowo oferuje około 450 litrów pojemności, a po złożeniu siedzeń przestrzeń rośnie do niemal 1500 litrów.

Wyposażenie, którego nie trzeba dokupować

I tutaj BAIC może naprawdę zaskoczyć konkurencję. W wielu europejskich markach za podobne wyposażenie trzeba dopłacać dziesiątki tysięcy złotych. W BJ30 większość elementów dostajemy już w standardzie.

Na pokładzie znajdziemy m.in.: napęd 4×4, dwustrefową klimatyzację, system kamer 360 stopni, adaptacyjny tempomat, asystentów pasa ruchu, elektrycznie sterowane fotele, panoramiczny dach, ambientowe oświetlenie wnętrza, system zarządzania jakością powietrza, pełne oświetlenie LED, 19-calowe felgi aluminiowe.

To właśnie bogate wyposażenie jest jednym z największych argumentów tego samochodu.

Hybryda o mocy 280 KM

Pod maską pracuje układ hybrydowy oparty na benzynowym silniku 1.5 turbo współpracującym z dwoma jednostkami elektrycznymi. Łączna moc systemowa wynosi 280 KM, a moment obrotowy robi bardzo dobre wrażenie podczas jazdy.

Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 6,9 sekundy, co w tej klasie SUV-ów jest wynikiem bardzo dobrym. Napęd trafia na wszystkie koła poprzez automatyczną skrzynię DHT.

W codziennej jeździe największe wrażenie robi jednak płynność działania układu hybrydowego. BJ30 bardzo często porusza się niemal bezgłośnie, wykorzystując energię elektryczną przy spokojnej jeździe miejskiej.

Komfort jazdy i wyciszenie

To element, który naprawdę mnie zaskoczył. BAIC BJ30 prowadzi się bardzo miękko i komfortowo. Zawieszenie dobrze wybiera nierówności, a kabina pozostaje dobrze wyciszona choćby przy wyższych prędkościach.

Podczas jazdy po mieście samochód sprawia wrażenie większego i bardziej luksusowego niż jest w rzeczywistości. Kierownica pracuje lekko, system kamer bardzo pomaga podczas parkowania, a wysoka pozycja za kierownicą daje dobre poczucie kontroli.

Na trasie auto jest stabilne i pewne. Nie jest to oczywiście sportowy SUV, ale trudno mieć zastrzeżenia do dynamiki czy komfortu podróżowania.

Czy BAIC BJ30 ma szansę w Polsce?

Moim zdaniem — tak. I to całkiem spore.

Chińskie marki przestały już być egzotyczną ciekawostką. Dziś oferują bardzo nowoczesne samochody, bogate wyposażenie i atrakcyjne ceny. BAIC BJ30 może przekonać przede wszystkim kierowców szukających dużego, rodzinnego SUV-a z napędem 4×4 i nowoczesną hybrydą, ale bez wydawania ponad 250 czy 300 tysięcy złotych.

BJ30 nie jest samochodem idealnym. Marka wciąż buduje swoją pozycję i sieć serwisową w Europie, a część kierowców przez cały czas podchodzi do chińskich aut z dystansem. Jednak po pierwszym kontakcie z tym modelem trudno odmówić mu jednego — robi naprawdę bardzo dobre pierwsze wrażenie.

I właśnie dlatego BAIC BJ30 może być jednym z największych motoryzacyjnych zaskoczeń najbliższych miesięcy.

Cena już od 176 000 pln brutto

RECO KAŹMIERCZAK

AUTORYZOWANY DEALER BAIC AUTO

Rogatka 6a

62-860 Opatówek

Ola: 608332209

Jakub: 608537107

Telefon: 62 7679898

Email: [email protected]


PZA / Artykuł sponsorowany

Idź do oryginalnego materiału