Kto był rywalem Lecha?
Korona Kielce to jeden z ciekawiej prezentujących się zespołów w tym sezonie Ekstraklasy. Podopieczni Jacka Zielińskiego co prawda zajmowali przed 23. kolejką ósme miejsce w tabeli, ale styl, który prezentują i wyniki, które osiągają, sprawiały iż Lech miał czego się obawiać przed dzisiejszym spotkaniem.
Skład Lecha na mecz z Koroną Kielce.
W porównaniu do meczu z KuPS Kuopio trener Niels Frederiksen dokonał trzech korekt w wyjściowym składzie. Na ławce usiedli dziś Joel Pereira, Taofeek Ismaheel oraz Luis Palma. W ich miejsce mecz rozpoczęli Robert Gumny, Ali Golizadeh i Leo Bengtsson.
Najważniejsze wydarzenia I połowy
1’ Początek spotkania
10’ Niezła akcja Lecha. Ali Golizadeh podaje do Roberta Gumnego. Prawy obrońca strzela na bramkę, ale minimalnie się przy tym myli.
14’ Kibice Korony Kielce zadymili stadion. Sędzia Piotr Lasyk zarządził więc, żeby piłkarze zeszli do szatni. Po kilku minutach mecz został wznowiony, ale rozpoczęliśmy od czternastej minuty, więc pierwsza połowa nie będzie miała zbyt wielu minut doliczonych
18’ Szansa dla gospodarzy. Akcja po lewej stronie kończy się wrzutką w pole karne. Strzał głową oddaje Marcin Cebula, ale jest on minimalnie niecelny.
30’ GOOOOOOL Lech na prowadzeniu! Zabójcza kontra w wykonaniu czterech piłkarzy Kolejorza. Michał Gurgul zagrał długie podanie do Mikaela Ishaka. Kapitan Kolejorz oddał piłkę do młodego obrońcy, który wypatrzył Leo Bengtssona, a ten wypuścił Alego Golizadeha. Irańczykowi pozostało umieszczenie piłki w siatce, co zrobił bez większych problemów. Tym samym notuje on gola w drugim meczu ligowym z rzędu.
42’ Strzał z dystansu w wykonaniu Grugula. Uderzenie jest celne, ale bez większych problemów łapie je Xavier Dziekoński
45’ Do pierwszej połowy doliczone zostały dwie minuty
45’ + 1 GOOOOOOL Druga bramka dla gości! Najpierw potężne uderzenie Mikaela Ishaka obronił Dziekoński. Piłka jednak wróciła do graczy Lecha, a konkretniej do Alego Golizadeha, który świetnie przedryblował kilku obrońców gospodarzy i podał do Roberta Gumnego. Obrońca Lecha miał okazję, ale znów górą był Dziekoński, który jednak nie miał już szans przy dobitce Antonio Milica.
45’ + 2 Koniec pierwszej połowy. Do przerwy Lech prowadzi z Koroną 2:0.
Najważniejsze wiadomości II połowy
46’ Początek drugiej połowy
54’ GOOOOOOL Korona strzela kontaktową bramkę. Dośrodkowanie z rzutu rożnego. Perfekcyjnie w polu karnym ustawił się Mariusz Stępiński i uderzeniem głową pokonał Bartosza Mrozka.
57’ Dobra wrzutka Wiktora Długosza z rzutu wolnego na pole karne Lecha. Piłkę do siatki ponownie pakuje Stępiński, ale jest przy tym na wyraźnym spalonym, więc gol nie może być uznany.
75’ W drugiej połowie dużo lepiej gra Korona. Podopieczni Jacka Zielińskiego nie potrafią jednak stworzyć na tyle dużego zagrożenia, żeby pokusić się o wyrównanie.
90’ Do drugiej połowy doliczonych zostało pięć minut.
90’ + 2 Z dystansu strzelał Wiktor Długosz. Piłka jednak dość sporo minęła bramkę Bartosza Mrozka.
90’ + 4 Piłkę meczową miał Lech. Wrzutkę z prawej strony w pole karne skierował Taofeek Ismaheel, ale zabrakło centymetrów, by do siatki skierował ją Mikael Ishak.
90’ + 6 Koniec spotkania. Lech Poznań pokonuje Koronę Kielce 2:1.
Korona Kielec - Lech Poznań 1:2 (0:2)
Bramki:
30’ 0:1 Ali Golizadeh
45’ + 1 0:2 Antonio Milic
54’ 1:2 Mariusz Stępiński
Składy w spotkaniu Korona Kielce - Lech Poznań
Najważniejsze statystyki spotkania
Dane ze strony flashscore.com
Posiadanie piłki: 42% - 58%
Strzały: 8 - 11
Strzały celne: 1 - 4
Rzuty rożne: 1 - 5
Rzuty wolne: 17 - 13
Spalone: 1 - 1
Faule: 12 - 16
Żółte kartki: 1 - 1
Czerwone kartki: 0 - 0
Oceny piłkarzy Lecha za mecz z Koroną Kielce
Bartosz Mrozek 5
Podobnie, jak w meczu w Finlandii ciężko go dzisiaj również ocenić. Zawodnicy Korony oddali co prawda więcej strzałów niż gracze KuPS, ale tylko jeden z nich poleciał w światło bramki. Niestety był to gol dla Korony, więc to na pewno wpływa na ocenę bramkarza Lecha, bo interwencja przy trafieniu Stępińskiego była możliwa. Szkoda też serii z czystym kontem, bo do czwartego meczu z rzędu z nimi nie było daleko.
Robert Gumny 6
Pierwsza połowa bardzo dobra, zwłaszcza w ofensywie. Miał swoje szanse na gole i powinien zakończyć spotkanie z bramką. W drugiej części gry, kiedy Lech się dużo bardziej bronił, to popełniał sporo fauli i za to spory minus. Ma szczęście, iż sędzia nie pokazał mu kartki, bo sześć przewinień to naprawdę sporo i arbiter spokojnie mógł sięgnąć do swojej kieszeni.
Wojciech Mońka 6
Kolejny dobry mecz młodego stopera. Nie ma co prawda czystego konta, ale też nie popełnił żadnego wielkiego błędu, więc można zaliczyć znów mu to spotkanie na duży plus.
Antonio Milic 7
Zachował zimną krew w sytuacji w na 2:0 i to się opłaciło, bo ma nagrodę za swój występ w postaci gola. jeżeli chodzi o obronę, to podobnie, jak Mońka bez zarzutu. Dodatkowo należy pochwalić statystykę celności jego podań. 88% kiedy gra się jako obrońca może robić naprawdę duże wrażenie.
Michał Gurgul 6
Znów kolejne dobre spotkanie w wykonaniu młodego bocznego obrońcy. To od niego rozpoczęła się bramkowa akcja Lecha. Miał także swoją okazję do tego, żeby strzelić gola. Jego strzał jednak wybronił Dziekoński.
Antoni Kozubal 6
Po raz kolejny mało widoczna była jego gra jeżeli chodzi o widoczność na stadionie czy w telewizji, ale przebiegł najwięcej kilometrów w drużynie Lecha i miał najwięcej podań, które były także bardzo dokładne (88%)
Filip Jagiełło 5
Nie był aż tak aktywny jak Kozubal i po przerwie trener Frederiksen podziękował mu za grę prawdopodobnie oszczędzając przed kolejnymi meczami
Ali Golizadeh 8
Drugi ligowy mecz z rzędu, w którym dostaje tytuł MVP, ale trudno wybrać kogoś innego. W drugim meczu z rzędu strzela też gola i bez jego pięknej akcji nie byłoby bramki na 2:0. Najważniejsze, żeby pozostawał zdrowy, bo po 80. minutach był bardzo mocno zmęczony i widać było, iż kontuzja, którą miał lekko się odnowiła.
Pablo Rodriguez 5
W pierwszej połowie bardzo solidny. Był bardzo mocno widoczny i pokazywał się w ofensywie i miał choćby swoją szansę na strzelenia gola na początku meczu, ale ostatecznie jej nie wykorzystywał. W drugiej połowie znów grał nieco niżej i był mniej widoczny w grze. Do tego nie upilnował Stępińskiego przy golu dla Korony i kilka brakowało, gdy po jego faulu Kielczanie strzelili, ale wtedy był spalony.
Leo Bengtsson 6
W końcu ma liczbę w postaci asysty. To dla niej nagroda z dobre mecze, które miał od samego początku tego roku. W drugiej części gry nieco mniej widoczny, ale swoje zrobił, więc mógł zejść z boiska z poczuciem dobrze wykonanego zadania.
Mikael Ishak 6
Kolejny mecz, w którym kapitan Lecha nie strzela, ale przez cały czas jest bardzo mocno aktywny pod bramką rywali, choć miał swoje okazje na strzelenie gola. Zwłaszcza szkoda tej z końcówki meczu, kiedy do trafienia zabrakło centymetrów
Patrik Walemark, Luis Palma - obaj 4
Patrząc na to, jak duże są to nazwiska i jak sporo warci są obaj ci piłkarze, to dziś po prostu zawiedli. Od tej dwójki należy wymagać zdecydowanie więcej.
Taofeek Ismaheel, Timothy Ouma, Yannick Agnero - wszyscy grali zbyt króko, żeby ich ocenić
Kiedy kolejny mecz Lecha?
Kolejne spotkanie Lech rozegra już w czwartek. Rywalem Kolejorza w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Konferencji Europy będzie KuPS Kuopio. Początek spotkania o godzinie 21:00.



![BOCHNIA. Choć zostawili serce na parkiecie, musieli uznać wyższość rywala. BSF ABJ Powiat Bochnia przegrał z Futsal Leszno 3:6 [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC_0674_wynik.jpg)













