Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej dominacji gospodyń. Siatkarki z Sędziszowa Małopolskiego dyktowały warunki w każdym elemencie gry i po skutecznym wykończeniu akcji przez Julię Stancelewską rozbiły białostoczanki w pierwszej partii aż 25:14. BAS sprawiał wrażenie zagubionego i popełniał zbyt wiele własnych błędów.
POWRÓT DO GRY I WYRÓWNANIE STANU MECZU
W drugiej odsłonie podopieczne białostockiego sztabu gwałtownie poprawiły jakość i skuteczność w pierwszej akcji. Choć gospodynie zdołały doprowadzić do remisu 10:10, BAS opanował sytuację, wypracowując bezpieczną przewagę 20:14. Ostatecznie białostoczanki wygrały tego seta 25:18, przywracając wiarę w korzystny wynik.
CUDOWNY POWRÓT W TRZECIEJ PARTII
Trzeci set dostarczył kibicom gigantycznych emocji. Miejscowe prowadziły już 18:10 oraz 24:22 i miały piłki setowe w górze. W decydujących momenta

1 godzina temu
















