Bas zatrząsł Ostródą! 25. ORF wystartował z mocą, ale nie wszystkim było dane wejść

nos-portal.pl 1 godzina temu

OSTRÓDA. Bas niósł się nad Jeziorem Drwęckim, amfiteatr zamienił się w muzyczną Jamajkę, a fani wspólnie rozpoczęli świętowanie 25-lecia Ostróda Reggae Festival. Jubileuszowa edycja wystartowała w atmosferze „one love”, choć nie zabrakło także historii, która poruszyła nas.

W amfiteatrze rozpoczęło się jubileuszowe granie na 25. Ostróda Reggae Festival / Fot. Mariusz Gardecki

Ostródzki amfiteatr otworzył muzyczne świętowanie 25-lecia Ostróda Reggae Festival – wydarzenia, które od ćwierć wieku przyciąga fanów pozytywnych wibracji z całej Polski.

Już przez pierwsze festiwalowe godziny można było odnieść wrażenie, iż Ostróda na kilka dni zamieniła się w małą Jamajkę. Zielono-żółto-czerwone barwy, pulsujący bas i tłumy tańczących ludzi stworzyły klimat, którego nie da się pomylić z żadnym innym festiwalem.

Mariusz „Korpol” Korpoliński, konferansjer, w którego żyłach płynie krew w kolorach reggae / Fot. Mariusz Gardecki

Nad przebiegiem wydarzenia i wyjątkową atmosferą czuwał profesjonalny opiekun mikrofonu Mariusz „Korpol” Korpoliński. Pod jego dyktando publiczność od pierwszych chwil została „skazana” na świetną zabawę. A gdy bas rozbrzmiewał w całym mieście, było jasne, iż jubileuszowa edycja rozpoczęła się dokładnie tak, jak oczekiwali tego festiwalowicze.

Ćwierć wieku historii, muzyka łącząca pokolenia i hasło „One Love” po raz kolejny okazały się najlepszym przepisem na wspólne świętowanie. Pierwszy dzień przyniósł mnóstwo uśmiechów, tańca i koncertowych emocji, ale to dopiero początek jubileuszowego weekendu.

Nie obyło się jednak bez przykrej historii. Do naszej redakcji napisała mama nastolatka, który – jak to czasem bywa – niefortunnie uszkodził papierowy bilet. Wejściówka rozdarła się w spodniach, a chłopak nie mógł wymienić jej na festiwalową opaskę uprawniającą do wejścia na teren imprezy. W geście solidarności zrezygnowało z udziału także kilku jego kolegów.

Rytmy reggae w Ostródzie co roku łączą pokolenia od ćwierć wieku / Fot. Mariusz Gardecki

Mamy nadzieję, iż organizatorzy pochylą się nad tą sprawą. W końcu jubileusz Ostróda Reggae Festival od lat budowany jest nie tylko przez świetną muzykę, ale również przez ludzi i atmosferę wzajemnej życzliwości. Być może uda się jeszcze sprawić, by młody fan reggae również mógł dołączyć do świętowania.

Przed uczestnikami kolejne dni pełne koncertów, spotkań i dobrej energii – teraz już na stadionie miejskim przy ul. 3 Maja. jeżeli pierwsze godziny są zapowiedzią tego, co dopiero nadejdzie, Ostróda jeszcze nieraz zadrży od basu i wspólnego śpiewu. Jedno jest pewne – jubileuszowy Ostróda Reggae Festival dopiero się rozkręca.

Zaczęło się w amfiteatrze, a przez najbliższe dni będzie niemal w całej Ostródzie, zabawo trwaj! / Fot. Mariusz Gardecki
Idź do oryginalnego materiału