To nie jest już etap wizji, szkiców i luźnych rozmów. To konkretna, wielobranżowa praca nad jedną z największych inwestycji w historii miasta. I właśnie tak wygląda zaplecze projektu, o którym od lat mówi się po prostu: „basen”.
Przy jednym stole siedzą projektanci różnych specjalizacji. Architekci, konstruktorzy, branżyści odpowiedzialni za instalacje, rozwiązania techniczne, bezpieczeństwo, układ funkcjonalny obiektu i dziesiątki innych elementów, których mieszkańcy na co dzień choćby nie widzą. To tylko część zespołu pracującego nad dokumentacją całego kompleksu.
Warto o tym przypominać, bo czasem pojawia się przekonanie, iż takie inwestycje „robi” jedna osoba. Prezydent miasta, naczelnik czy inspektor nie projektują basenu samodzielnie. To ogromny proces, w który zaangażowane są dziesiątki specjalistów i wiele miesięcy ciężkiej pracy.
Za nami kolejne spotkania związane z trwającym postępowaniem przetargowym. Projektanci analizowali pytania, wątpliwości i zastrzeżenia zgłaszane przez potencjalnych wykonawców. Tak wygląda rzeczywistość dużych inwestycji — każdy szczegół musi zostać dopracowany, wyjaśniony i sprawdzony. Dokumentacja zostanie uzupełniona i ponownie udostępniona w przetargu. Projektanci odpowiedzą jeszcze na ostatnie pytania wykonawców. I wtedy przyjdzie najważniejszy moment — składanie ofert i wybór firmy, która wybuduje obiekt.
Harmonogram wygląda następująco. Do końca roku planowany jest wybór wykonawcy. Wiosną mają rozpocząć się pierwsze prace.
Trzeba też jasno powiedzieć jedno: nie mówimy wyłącznie o samym basenie. To znacznie większy projekt. Powstać ma cały kompleks sportowo-rekreacyjny. Z basenem, strefą rekreacyjną dla dzieci, zjeżdżalniami, SPA, saunami, halą sportową dla szczypiornistów Olimpii i innych klubów, siłownią dla Andaluzji czy strzelnicą.
Równie ważne jest coś jeszcze — odzyskanie zdegradowanego, poprzemysłowego terenu w centrum miasta i nadanie mu zupełnie nowej funkcji.
To ogromna inwestycja. Skomplikowana, wymagająca i kosztowna. Miasto pozyskało na jej realizację niemal 40 milionów złotych. Dziś wszystko sprowadza się już do ostatniego etapu — wyboru wykonawcy i rozpoczęcia prac.
Nie brakuje osób, które przez cały czas nie wierzą, iż ten projekt uda się zrealizować. Dokładnie tak samo było jednak przy wielu innych dużych inwestycjach, które dziś są już faktem. Szpital, Osiedle Wieczorka, inwestycje MOSiR-u czy kino też przez lata wydawały się dla wielu nierealne.
Duże projekty zawsze oznaczają problemy, opóźnienia, procedury i komplikacje. Najważniejsze jest jednak konsekwentne doprowadzanie ich do końca.
I właśnie o to dziś toczy się gra.
Pytanie pozostaje proste — czekacie na ten basen? Wierzycie, iż taki kompleks może zmienić centrum miasta i dać Piekarom nową przestrzeń do życia, sportu i rekreacji?
Trzymajcie kciuki, żeby tym razem finał był już naprawdę blisko.
Dlaczego tak długo?
Piekarski basen to jedna z tych inwestycji, o których mówi się od lat. Obiecywano ją od wielu lat. Była w programie wyborczym Stanisława Korfantego, pojawiła się także w naszych planach. W końcu, po raz pierwszy w historii Piekar Śląskich, jesteśmy o krok od jej realizacji. Tylko dlaczego czekaliśmy tak długo?
Rys historyczny
Za czasów poprzednich władz funduszy z Unii Europejskiej na budowę basenów nie brakowało. Można było pozyskać choćby 80% kosztów inwestycji. Niestety – zabrakło odwagi i konsekwencji. Poza wpisaniem basenu w program wyborczy, nic się nie wydarzyło.
Prezydent Sława Umińska-Kajdan wygrała wybory w 2014 roku. Zamiast jednak od razu ruszać z budową basenu, zajęła się sprawami pierwszej potrzeby – od życia i zdrowia mieszkańców. Budowa Szpitala Miejskiego, remonty zrujnowanych kamienic, wykup mieszkań Arrady, w których lokatorzy byli zakładnikami prywatnych właścicieli… Lista pilnych inwestycji była długa.
A basen? W 2014 roku nie było już możliwości pozyskania środków z UE na takie obiekty. Szansa zmarnowana przez poprzedników. Musieliśmy być przygotowani do realizacji tego zadania samodzielnie lub z pieniędzy konkursowych, rządowych.
Przełom nastąpił w 2020 roku
W budżecie miasta zabezpieczono środki na 2021 rok i rozpoczęły się pierwsze procedury związane z budową basenu. Od tego momentu każdy krok przybliża nas do realizacji marzenia wielu mieszkańców.
Projekt basenu – krok po kroku
-
Sierpień 2021 – ogłoszony konkurs architektoniczny na nowy kompleks sportowy: basen pływacki, strefa SPA z siłownią oraz hala sportowa ze strzelnicą.
Sport -
Styczeń 2022 – rozstrzygnięcie konkursu, wybór najlepszej koncepcji i rozpoczęcie negocjacji projektowych.
-
Listopad 2022 – podpisanie umowy na projektowanie kompleksu. Proces przeciągnął się, bo zwycięzca konkursu nie podjął prac. Ostatecznie projekt przejęła kolejna firma – czas wykonania: 18 miesięcy, do czerwca 2024.
-
Październik 2023 – dofinansowanie z Nowego Ładu: 30 mln zł na budowę basenu.
-
Czerwiec 2024 – planowane zakończenie projektowania.
-
Lipiec 2024 – przetarg na budowę.
-
Grudzień 2024 – dodatkowe dofinansowanie z Ministerstwa Sportu: 8,5 mln zł.
- 2025/2026 – planowane rozwiązanie problemów, które pojawiły się na etapie poszukiwania wykonawcy
- 2026 – wyłonienie wykonawcy
- 2027 – rozpoczęcie budowy

Wybór wykonawcy i procedury
Zainteresowanie wykonawców jest ogromne. Do dokumentacji przetargowej wpłynęło niemal 600 pytań i uwag. Projektanci odpowiadają na wszystkie, wprowadzają czasem zmiany techniczne – wszystko po to, żeby basen był nowoczesny, bezpieczny i funkcjonalny.
Teren, na którym powstanie obiekt, jest trudny i zdegradowany – chcemy go Państwu przywrócić. Dziś powstają na nim jedynie dzikie wysypiska śmieci. Teren trudny, wymagający, ale znajdujący się w centrum miasta i warty zagospodarowania. Dlatego inwestycja chociaż wymaga precyzyjnych wyliczeń, badań geotechnicznych i technologicznych rozwiązań – będzie prowadzona właśnie w tym miejscu. Doskonałe położenie, wygodny dojazd z każdej dzielnicy miasta i widoczność choćby z autostrady.
Dlaczego to tak długo trwa?
Kto budował dom od podstaw, wie ile czasu pochłania wybór działki, projekt, pozwolenia i sama budowa. Dla zwykłego domu 3–4 lata to wcale nie taki długi czas. Nasz kompleks sportowy to znacznie większe wyzwanie – tysiące metrów kwadratowych, skomplikowane systemy uzdatniania wody, automatyki, wentylacji, systemy grzewcze z odzyskiem ciepła, normy przeciwpożarowe, pozwolenia wodnoprawne. Do tego teren pogórniczy wymaga specjalnych metod posadowienia. Każdy etap musi być dokładnie przemyślany.
Ostatnia prosta
Dziś jesteśmy na finiszu. Trwa przetarg, projektanci doprecyzowują szczegóły techniczne, niedługo wybierzemy wykonawcę i ruszą prace budowlane.
Rozumiem oczekiwania mieszkańców – sam chciałbym, żeby wszystko działo się szybciej. Ale procedury i prawo trzeba respektować. Za to efekt będzie warty czekania: kompleks sportowy, na który Piekary Śląskie czekały latami.
Dlaczego warto czekać?
Nie wszystkim podoba się nasza wizja. Są i tacy, którzy uważają basen za niepotrzebny. Zobaczcie statystyki utonięć. W okresie wakacyjnym tragedia goniła tragedię. jeżeli chcemy zapewnić wszystkim dzieciakom możliwość bezpłatnej nauki pływania – musimy mieć taki obiekt.
Nie brakuje przeciwników inwestycji wyłącznie z powodów politycznych… My jednak podpisaliśmy z mieszkańcami umowę na realizację konkretnego Programu Rozwoju Piekar Ślaskich i basen oraz hala sportowa były jego częścią. Większość mieszkańców oczekuje tej inwestycji. I nie tylko jej odhaczenia, ale zrealizowania obiektu, który będzie na miarę naszych marzeń, aspiracji i możliwości.
Projektujemy i będziemy realizowali kompleks sportowy jakiego w Piekarach Śląskich brakuje. Do podjęcia się tego zadania trzeba było mieć odwagę i wizję, której często brakuje naszym przeciwnikom.
Inwestycje, plany i zamierzenia już niejednokrotnie były krytykowane, próbowano przeszkadzać w ich realizacji, tworzono sztuczne afery i zawiadamiano wszystkie możliwe służby. Za każdym razem doprowadzaliśmy nasze projekty do końca, razem z Wami zmieniając Piekary Śląskie. Tak będzie i tym razem.
Razem zmieniamy Piekary Śląskie!

1 dzień temu













