„Nowo-Kowalskiego” – tak ma się nazywać nowa ulica na Białołęce. Ma powstać między Trasą Toruńską a skrzyżowaniem Ostródzkiej z Olsztyńską.
Pozytywnie nastawieni do inwestycji są mieszkańcy okolicy, z którymi rozmawiał nasz reporter.
Rada dzielnicy przygotowuje się do złożenia wniosku do rady Warszawy o wpisanie inwestycji do wieloletniego planu finansowego.
– Ta droga jest niezbędna już teraz, ponieważ wschodnia Białołęka układ drogowy ma nie zmieniony od kilkudziesięciu lat. Ulice, które kiedyś obsługiwały kilka tysięcy mieszkańców, dzisiaj obsługują ponad 50 tysięcy mieszkańców – mówi radny dzielnicy Sebastian Gut.
Co ważne, plan ogólny Warszawy w zakresie możliwości zabudowy miasta zakłada, iż co czwarte nowe mieszkanie miałoby powstać właśnie na Białołęce.
– Mówimy o takich liczbach jak ponad 8 milionów metrów kwadratowych nowego PUM-u (Powierzchnia Użytkowa Mieszkalna – przyp. red.). o ile przeliczymy to na średnie mieszkanie o wielkości 50 metrów kwadratowych, to wychodzi 160–170 tysięcy nowych mieszkań – wyjaśnia Gut.
Mimo iż ulica miałaby iść przez w tej chwili istniejącą zabudowę, okazuje się, iż istnieje już na nią 20-metrowy zapas, dzięki czemu budowa nie będzie wymagała prac na posesjach mieszkańców. Konieczne będzie jedynie wykupienie gruntów.

2 godzin temu











![Kilkudziesięciotonowa konstrukcja na górze śmieci. Chwila szczerości czy niekompetencja dyrektora? [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/page-11.jpg)
