Biała Podlaska. Jedno Serce świętuje istotny moment

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Dorota Zając członek zarządu Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych Jedno Serce, wskazała, iż od dzisiaj Centrum Wsparcia Rodzin Lighthouse oficjalnie staje się częścią stowarzyszenia. - Będziemy tutaj prowadzić wsparcie dla dzieci oraz rodzin zastępczych i adopcyjnych. Oferta centrum jest bardzo szeroka. Obejmuje między innymi integrację sensoryczną, fizjoterapię, terapię Tomatisa, EEG Biofeedback, zajęcia rozwijające uzdolnienia dzieci, a także wsparcie psychologiczne dla dzieci, młodzieży i rodziców - mówiła Dorota Zając.Nie tylko pomoc dla dzieci z miastaObecnie z pomocy centrum korzysta około 200 dzieci. Są to zarówno mieszkańcy Białej Podlaskiej i okolic, jak również osoby przyjeżdżające z różnych części Polski. - Coraz więcej rodzin dowiaduje się o naszej działalności i chce skorzystać z oferowanego wsparcia. Pomoc kierowana jest do dzieci już od pierwszych miesięcy życia. Z fizjoterapii korzystają choćby niemowlęta, a wsparciem obejmujemy również nastolatków i osoby dorosłe - wyjaśniała Dorota Zając.Największym wyzwaniem pozostaje pozyskiwanie środków finansowych na działalność. Ośrodek nie jest finansowany ze środków publicznych, dlatego nieustannie Stowarzyszenie Jedno Serce poszukuje funduszy, które pozwolą utrzymać i rozwijać oferowane usługi. W centrum pracuje zespół specjalistów, wśród których są psychologowie, pedagodzy, logopedzi, neurologopedzi, terapeuci integracji sensorycznej, fizjoterapeuci oraz trenerzy prowadzący specjalistyczne zajęcia metodą TBRI.- Od początku marzyliśmy o stworzeniu miejsca wsparcia przede wszystkim dla dzieci z rodzin zastępczych i adopcyjnych. Nasza działalność opiera się na metodzie TBRI sprowadzonej ze Stanów Zjednoczonych. Było to pierwsze takie miejsce w Polsce pracujące w oparciu o tę metodę i jednocześnie pierwsze centrum skoncentrowane na wsparciu dzieci z pieczy zastępczej oraz rodzin adopcyjnych - wyjaśniała Dorota Zając.Trwają również prace nad ustawą dotyczącą tworzenia takich miejsc. - Czekamy na jej ostateczny kształt i rozwiązania, które zostaną przyjęte. Niewykluczone, iż pojawi się możliwość uzyskania wsparcia finansowego ze strony państwa, jednak na razie nie wiadomo jeszcze, jakie będą warunki i zasady finansowania - przekazuje członkini zarządu. Najszczęśliwszy dzień stowarzyszeniaStowarzyszenie Jedno Serce od lat współpracuje także z Magdaleną Różczką - aktorką, prezeską Fundacji Ukochani, która wspiera rodzicielstwo zastępcze. Ośrodek funkcjonuje od 2023 roku. Powstał dzięki wsparciu UNICEF-u, który dostrzegł potencjał tego projektu jako miejsca pilotażowego. - Ten dzień jest dla nas wyjątkowy, ponieważ mamy już własny budynek i wiemy, iż będziemy mogli działać tutaj na stałe - mówiła Dorota Zając.- To jeden z najszczęśliwszych dni w historii Stowarzyszenia Jedno Serce. Dzisiaj spełnia się nasze marzenie. Tak naprawdę kiełkowało ono już pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy po raz pierwszy zaczęliśmy rozmawiać o tym, iż potrzebne są miejsca, w których dzieci i rodziny zastępcze, mogłyby otrzymywać specjalistyczne wsparcie. Bezpośrednia praca nad stworzeniem tego miejsca trwała przez ostatnie cztery lata. Dziś możemy powiedzieć, iż staje się ono naszym domem – miejscem bezpiecznym, spokojnym, dającym stabilizację i kompleksowe wsparcie dzieciom oraz rodzinom. Chcemy, aby każdy czuł się tutaj po prostu u siebie - mówiła Edyta Wojtasińska współzałożycielka Stowarzyszenia Rodzicielstwa Zastępczego Jedno Serce.Dodaje, iż dzieci bardzo często same potrafią opowiadać o tym, jak wiele daje im udział w zajęciach. Zmiany są widoczne zarówno dla dzieci i rodzin, jak i dla specjalistów. Cały proces jest dokumentowany. - Można zobaczyć, w jakiej kondycji dziecko rozpoczyna terapię, jak funkcjonuje po kilku zajęciach i jakie efekty osiąga w momencie zakończenia procesu terapeutycznego. Są to realne rezultaty, które można obserwować każdego dnia - wskazała Edyta Wojtasińska.Przyznała, iż dzieci z rodzin zastępczych często nie otrzymały na początku życia tego, czego potrzebuje każde dziecko do bezpiecznego rozwoju. - Bardzo często mają poza bezpieczny styl przywiązania, co wiąże się z różnymi trudnościami emocjonalnymi i rozwojowymi. Wiele z nich walczy także z problemami zdrowotnymi. Często wymagają operacji, rehabilitacji oraz wsparcia psychologicznego i terapeutycznego. Są to doświadczenia, które dla małego dziecka bywają niezwykle trudne do udźwignięcia - zauważyła Edyta Wojtasińska.
Idź do oryginalnego materiału