BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Lipcowe burze i ulewy nie były łaskawe dla Białej Podlaskiej. Zalane ulice, woda wdzierająca się do piwnic i garaży. Po każdej ulewie pod wodą znajdowała się część ulic, a mieszkańcy brodzili nie w kałużach a w rozlewiskach, oglądając swoje zalane auta. Tak było choćby w połowie lipca, gdy intensywne opady deszczu w niespełna kilkanaście minut zmieniły ulice Białej Podlaskiej w rwące potoki. Studzienki kanalizacyjne nie nadążały z przyjmowaniem tak ogromnej ilości wody. Podtopione zostały nie tylko drogi i chodniki, ale również piwnice domów jednorodzinnych oraz parkingi podziemne w blokach. W wielu miejscach ruch samochodowy był mocno utrudniony,, a kierowcy podróżowali autami częściowo zanurzonymi w wodzie.Tam gdzie pływały ronda, a mieszkańcy łowili rybyW sieci zaroiło się od zdjęć i filmików, na których widać, jak mieszkańcy pływają po rozlewiskach pontonami, czy siadają na ich brzegu z wędkami. Na jakim etapie jest proszę państwa budowa kanalizacji odprowadzającej wodę na ulicach, które uległy zalaniu podczas obfitych opadów, gdzie pływały ronda, ludzie” łowili ryby”, no umownie tam wędkami rzucali? – dopytywał na sierpniowej sesji rady miasta radny Stanisław Nikołajczuk. Mówi, iż mieszkańcy zadają pytania, bo obawiają się tego, co ich spotka przy kolejnych nawałnicach. W odpowiedzi udzielonej przez wiceprezydent Justynę Gorczycę, usłyszał na początku zapewnienie: - Kanalizacja deszczowa jest kanalizacją wydolną na terenie miasta. Jest ona sukcesywnie przebudowywana w ramach różnych inwestycji drogowych. To jest naprawdę w skali miasta pierwsza taka kadencja, która obfituje aż tyloma inwestycjami drogowymi. Jak państwo doskonali zauważyli w terenie ulica Janowska jest przebudowywana, więc mamy nadzieję, iż do końca listopada problem zostanie rozwiązany. Jest tam robiona bardzo duża inwestycja odwadniająca ten teren, przepompowująca nowym kanałem kanalizacji deszczowej wodę do zbiornika retencyjnego zlokalizowanego po drugiej stronie naszej drogi krajowej – wyłuszcza wiceprezydentka. Wskazuje również na inwestycje na ul. Akademickiej. - Czekamy na jej przebudowę, mamy zaakceptowaną dokumentację projektową, więc tutaj też możemy być spokojni o odwodnienie. Jesteśmy na etapie dużego postępowania przetargowego na opracowanie pełnej i kompletnej dokumentacji kanalizacji deszczowej na terenie całego miasta. Także naprawdę podjęliśmy ten temat już dużo, dużo wcześniej, nie czekając na tego typu zjawiska – twierdzi Justyna Gorczyca."Pontonowa stolica Polski" nie podoba się władzyPoprawy sytuacji nie widzą na razie mieszkańcy. Po lipcowej ulewie nie mieli litości, komentując na forum Słowa Podlasia to co się w mieście dzieje: "Biała Podlaska ma nowa atrakcję turystyczną. Kajakiem po okolicy. Zatoka bialska i wielkie pojezierze bialskie. Warto zobaczyć: 1. Zatokę Janowską u ujścia rzeki Zamkowej przy porcie CARGO ALDI, 2. Mierzeję Grunwaldzką w okolicy portu handlowego LIDL, 3. Wielkie Jezioro Janowskie z dopływami kanału Armii Krajowej i ujścia rzeki Sapieżyńskiej, 4. Obrotnicę jachtową na jeziorze Janowskim pod wodospadami DK811 / DK812, 5.Fiord im królowej Jadwigi w okolicach tamy SP9, 6. Kanał Armii Krajowej z licznymi dopływami, 7. Wielkie jezioro Brzeskie szukać kapitanatu portu przy Wojska Polskiego 23, 8. Stawy Artyleryjskie, 9. Zatoka Narutowicza. Miasto organizuje choćby kajaki".Ktoś inny pisał: "Już niedługo nowy program ratusza, rowery wodne w każdym domu" oraz "Pontonowa stolica Polski". Inni podeszli do sprawy poważnie i podkreślali, iż usuwanie skutków ulewy to poważne zadanie. "Nie ma co się cieszyć tu trzeba mocnej głowy i silnej ręki, żeby naprawić błędy tych, co je popełnili" - czytaliśmy w komentarzach.Wiceprezydent Gorczyca na sierpniowej sesji miała proste wytłumaczenie powtarzających się na skutek ulew zalań. - W całej Polsce mamy teraz takie zjawiska pogodowe i w zasadzie chyba żadna kanalizacja deszczowa nie może być aż tak przygotowana na tak nagłe i nieprzewidywalne zjawisko pogodowe – mówi. Uważa natomiast iż zachowania mieszkańców, prezentowane w mediach społecznościowych, po ulewach pozostawiających w mieście rozlewiska, należy oceniać negatywnie. Ja rozumiem, iż każdy szuka być może sensacji w tego typu zjawiskach. Natomiast tam mogą się znajdować różne rzeczy naniesione przez prąd wody, mogą być otwarte włazy deszczowe. o ile naprawdę z pełną świadomością rodzice pozwalają na wejście do takiego miejsca swoim dzieciom, to chcę powiedzieć, iż otwarty właz kanalizacji deszczowej o dużej średnicy może spowodować utonięciem dziecka. To nie są śmieszne rzeczy. Bardzo proszę, aby tego typu zachowań nie promować, nie mówić o nich w kategoriach humoru – podkreśla Justyna Gorczyca. Dodaje, iż w komunikatach Bialskich Wodociągów i Kanalizacji są apele, by nie wchodzić w tereny zalane i nie poruszać się pontonami. - Ja na to patrzę z przerażeniem i bardzo proszę, aby wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe, tego typu zachowania były oceniane tak, jak być powinny – negatywnie – dodaje wiceprezydentka. CZYTAJ TEŻ:BIAŁA PODLASKA: Miasto musi poprawić system alarmów. Wiemy gdzie nie słychać syrenBIAŁA PODLASKA: Od 30 lat czekają na asfalt i oświetleniePOWIAT BIALSKI: Radny chce apelować w sprawie cen paliw
Idź do oryginalnego materiału