Stanowisko funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej potwierdziła w wydanych opiniach Państwowa Inspekcja Pracy, Okręgowy Inspektorat Pracy w Lublinie. - Wbrew obowiązującym przepisom (rozporządzenie ministra gospodarki w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn) do urządzeń nie były dołączone deklaracje zgodności, instrukcje obsługi nie zawierały wielu istotnych informacji z zakresu bezpiecznego użytkowania sprzętów i danych producenta, część przycisków nie posiadała żadnych oznaczeń, dodatkowo na frezarce napisy informacyjne i ostrzegawcze nie były podane w języku polskim - wyjaśnia rzecznik Izby Administracji Skarbowej, Michał Deruś.Maszyny trafiły na skład celny. Będą mogły być dopuszczone do obrotu w Polsce dopiero po przeprowadzeniu procedury naprawczej.TERESPOL. Chciał przemycić łódź pontonowąPOWIAT BIALSKI: Chcą remontu drogi powiatowej. Słyszą, iż powiat nie jest adresatemŁOMAZY. Po raz kolejny zaśpiewają Dziecinie