Białach: Alert RCB to nowa telenowela. Przeszliśmy od milczenia do absurdu [KOMENTARZ]
Zdjęcie: Białach: Mieszkam na Lubelszczyźnie i mam dość alertów. To jest absurd
Ślub, kościół pęka w szwach. Gdzieś pomiędzy modlitwami nagle słychać sygnały telefonów zapominalskich, którzy nie wyciszyli komórek. Ci, którzy po cichu sprawdzają, co się stało, tylko kiwają głową i wracają z uwagą do mszy. Inni choćby nie sprawdzają, bo wiedzą. To alert RCB. Mieszkańców wschodniej Polski częściej bombardują dziś SMS-y od systemów bezpieczeństwa niż prawdziwe rosyjskie drony czy rakiety. I choć to z pewnością lepsze niż głucha cisza z przeszłości, to doszliśmy do absurdu: powiadomień jest tak dużo, iż mało kto zwraca już na nie jakąkolwiek uwagę.

1 godzina temu











