Biało-Czerwoni podbili K47! Polska pokonała Czechy 33:19 w Nowym Sączu

1 godzina temu

Wielkie rugby wróciło do Nowego Sącza i od razu przyniosło zwycięstwo Biało-Czerwonych. Reprezentacja Polski pokonała Czechy 33:19 w towarzyskim meczu rozegranym w sobotni wieczór, 19 września, na Stadionie Miejskim przy ul. Kilińskiego 47. Było to pierwsze międzynarodowe wydarzenie sportowe na nowym sądeckim stadionie, a reprezentacja rugby wróciła do miasta po 15 latach przerwy.

Spotkanie było jednym z etapów przygotowań Polaków do przyszłorocznej rywalizacji w Rugby Europe Championship. Biało-Czerwoni wystąpili w mocno odmłodzonym składzie – w kadrze znalazło się aż 13 debiutantów, z których pięciu rozpoczęło spotkanie w podstawowej piętnastce. Kapitanem reprezentacji został Jędrzej Nowicki.

Do przerwy tylko dwa punkty przewagi

Od początku nie było mowy o łatwym zwycięstwie. Po pierwszej połowie Polacy prowadzili z Czechami zaledwie 14:12.

Po zmianie stron gospodarze powiększyli przewagę, ale przy stanie 26:19 Czesi mocno zaatakowali i próbowali wrócić do gry. Biało-Czerwoni wytrzymali napór rywali, a w końcówce zdobyli kolejne punkty i przypieczętowali zwycięstwo 33:19.

Nowy Sącz pomógł reprezentacji

Po meczu kapitan Biało-Czerwonych nie ukrywał, iż wsparcie z trybun K47 miało dla zawodników znaczenie.

– Duża liczba błędów nie pozwoliła nam uspokoić tego meczu do końca. Cieszymy się, iż duża grupa młodych zawodników, która pojawiła się na boisku i grała bez kompleksów. Kibice z Nowego Sącza bardzo nam pomogli i dzięki temu udało się utrzymać to prowadzenie – mówił Jędrzej Nowicki, podkreślając również świetną atmosferę na sądeckim stadionie.

Pastukhov i Wróbel z największą zdobyczą

Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobył Arsenii Pastukhov – 11. Kacper Wróbel dołożył 10 punktów, Sylwester Gąska i Mateusz Dogiel po 5, a Staś Maltby 2.

Dla Czechów punktowali Jakub Havel – 10, Karel Sampalik – 5 oraz Tomas Sedine i Jan Fojtik – po 2.

Marcin Siemaszko pożegnał się z kadrą bez wejścia na murawę

Spotkanie miało mieć szczególne znaczenie dla sądeckiego rugby. Do reprezentacji powołany został Marcin Siemaszko, zawodnik Biało-Czarnych Nowy Sącz. Dla doświadczonego rugbysty miał to być ostatni występ w narodowych barwach.

Na przeszkodzie stanęła jednak kontuzja. Siemaszko walczy z naderwanym bicepsem i ostatecznie nie pojawił się na boisku. Jak tłumaczył po spotkaniu, gra wiązałaby się z ryzykiem zerwania mięśnia, operacji i długiej przerwy. Przed rozpoczęciem meczu Sądeczanin został uhonorowany.

Historia zatoczyła koło po 15 latach

Reprezentacja Polski w rugby wróciła do Nowego Sącza po 15 latach przerwy. Co ciekawe, w 2011 roku rywalem Biało-Czerwonych również byli Czesi – i tamto spotkanie także zakończyło się zwycięstwem Polaków.

Tegoroczny pojedynek miał jednak dodatkowy, historyczny wymiar. Było to pierwsze międzynarodowe wydarzenie sportowe rozegrane na nowym Stadionie Miejskim przy K47.

Nowy Sącz na rugbyowej mapie Polski

Sobotni mecz był dla reprezentacji przede wszystkim ważnym sprawdzianem przed znacznie trudniejszymi wyzwaniami. Polska przygotowuje się do występów w Rugby Europe Championship – drugim poziomie europejskich rozgrywek reprezentacyjnych.

Dla Nowego Sącza było to natomiast sportowe wydarzenie z dodatkowym symbolem: nowy stadion przy K47 po raz pierwszy gościł międzynarodowe starcie reprezentacji. Biało-Czerwoni wrócili do miasta po 15 latach i – podobnie jak wtedy – ponownie okazali się lepsi od Czechów.

Idź do oryginalnego materiału