Białorusini pokazują się bez twarzy, w Polsce też boją się zemsty Łukaszenki. "Strach, to nasze ustawienia fabryczne"

1 godzina temu
- Myślisz, iż tu nie ma szpiegów? Są wszędzie - mówi Andriej. W Polsce mieszka od 2022 roku, ale na każdą białoruską demonstrację przychodzi z zakrytą twarzą. Wie, iż jedno zdjęcie może wystarczyć, aby reżim Łukaszenki uderzył w jego rodzinę.
Idź do oryginalnego materiału