Parkowanie w centrum Białegostoku to codzienność dla tysięcy kierowców. Choć pojedynczy postój nie wydaje się dużym wydatkiem, w skali miesiąca może oznaczać choćby kilkaset złotych. Co ciekawe, część tych pieniędzy kierowcy tracą nie z powodu wysokości stawek, ale przez sposób opłacania postoju.
Parkomat przez lata był podstawowym sposobem opłacania postoju. Dziś coraz więcej kierowców wybiera aplikacje mobilne. Nie chodzi jednak wyłącznie o wygodę, ale o sposób naliczania opłat.
Dlaczego kierowcy zmieniają swoje nawyki?
Przewaga aplikacji nie polega wyłącznie na płatności telefonem. Kierowca nie musi szukać parkomatu ani wracać do niego, gdy postój się przedłuży. Sesję można rozpocząć, zakończyć lub wydłużyć z poziomu telefonu.
W pierwszej połowie roku udział płatności realizowanych za pośrednictwem aplikacji Skycash Parking stanowił od 40 do niemal 48 proc. wartości płatności wykonywanych w parkomatach.
Nowoczesne aplikacje oferują również przypomnienia o aktywnym parkowaniu, możliwość ustawienia limitu czasu lub kwoty, a także funkcję Auto Stop, która przypomina o zakończeniu sesji po rozpoczęciu jazdy. Dzięki temu łatwiej uniknąć płacenia za czas, gdy samochód nie stoi już na parkingu.
Korzystają także miasta
Rozwój płatności mobilnych to korzyść zarówno dla kierowców, jak i dla miasta. Coraz większa popularność aplikacji odpowiada na oczekiwania mieszkańców, którzy chcą załatwiać codzienne sprawy gwałtownie i wygodnie. Rozwiązania mobilne wspierają cyfryzację usług publicznych, zapewniając intuicyjny dostęp do opłat parkingowych i zwiększając komfort korzystania ze strefy płatnego parkowania.
Coraz więcej kierowców traktuje więc aplikację nie jako alternatywę dla parkomatu, ale jako jego naturalnego następcę.

1 godzina temu











