O brudzie na drogach powiatowych, chodnikach piszemy co rok. Pod koniec lutego zrobiło się ciepło, ale u tzw. "drogowców" zima w pełni. Jeszcze się nie budzili. O ile samochodem jakoś da się przejechać, to w najgorszym stanie są ścieżki rowerowe. Od tego tygodnia słyszeliśmy, iż jakieś zamiatarki nieśmiało zaczęły wychodzić z nor i z zimowego snu, ale nie udało nam się żadnej namierzyć. I jest! Dzisiaj czyli we wtorek 24 marca jeden z Czytelników "upolował" w drodze do pracy zamiatarkę na terenie Myszkowa, w pobliżu Starostwa Powiatowego, czyli na drodze wojewódzkiej. Delikatnie została też liźnięta miotłą ścieżka rowerowa od Myszkowa od Żarek. Ale tak symbolicznie, żebyśmy za bardzo się nie cieszyli. Piachu jest dalej sporo. Tematowi brudu na ścieżkach rowerowych na terenie powiatu myszkowskiego poświęcimy osobny artykuł w wydaniu papierowym 27 marca. Jest brudno i przez prawie 3 tygodnie nie dostrzegliśmy żadnych objawów sprzątania na drogach wojewódzkich i powiatowych. Na drogach miejskich w Myszkowie kilka lepiej, wystarczy przejechać ulicą Jana Pawła II czy 11 listopada. Piach, piach i piach. Al;e w najgorszym stanie są ścieżki rowerowe, które zupełnie nie wiadomo po co Powiat Myszkowski buduje za grube miliony.