
Fot. Radio DoxaWeekend na Biskupiej Kopie należał do biegaczy. Od piątku, 24 kwietnia do niedzieli 26 kwietnia na szlakach Gór Opawskich odbywał się Festiwalu Biegów Górskich 3xKopa. W wydarzeniu wzięło udział w sumie niemal 800 miłośników biegania. Uczestnicy mieli do wyboru sześć dystansów: 3,5 km, 10 km, 20 km, maraton, 63 km oraz 100 km.
Rywalizacja rozpoczęła się w piątek (24.04) dynamicznym podbiegiem na Kopę Biskupią, ze startem w Jarnołtówku. W sobotę centrum wydarzeń była Pokrzywna. To właśnie stamtąd, już o godzinie 4:00 rano, wystartował najdłuższy i najbardziej wymagający bieg festiwalu — Petrovicka Setka, z sumą przewyższeń sięgającą +/- 4785 metrów. Kilka godzin później na trasę wyruszyli także uczestnicy maratonu oraz ultramaratonu 3xKopa na dystansie 63 km, który również nie oszczędzał biegaczy pod względem przewyższeń. Finałowy dzień zawodów zorganizowano w Głuchołazach, gdzie rozegrano bieg na 10 km — Głuchą Dyszkę oraz bieg dla dzieci.
– Biegło się całkiem przyjemnie, jak co roku. Pogoda dopisała, choć momentami słońce było trochę zbyt mocne. To mój trzeci start tutaj — uzyskałem czas około 1:10 i jestem zadowolony, zwłaszcza iż jestem lekko przeziębiony. Myślę, iż za rok będzie jeszcze lepiej – mówi Marcin z Grodkowa.
– Startujemy tu całą ekipą. Michał przebiegł 60 kilometrów, jego brat 40, a potem dołożyli jeszcze 20. Ja pokonałam 20 km, a dzieci również miały swoje biegi. Dla części z nas to kolejny start tutaj, dla dzieci pierwszy albo drugi. To technicznie trudny bieg, szczególnie na dłuższych dystansach. Trasy mają sporo wymagających podejść i technicznych zbiegów. Dziesiątka jest bardziej przyjazna i to świetna opcja na początek przygody z biegami górskimi. Z roku na rok impreza jest coraz lepsza — organizatorzy robią naprawdę świetną robotę. Jeszcze dwa lata temu nie uwierzyłabym, iż przebiegnę 20 kilometrów w górach. Wszystko jest kwestią systematyczności i podejścia. Nie zawsze jest czas na codzienne treningi, ale da się to pogodzić. To też dobry przykład dla dzieci — widzą, iż aktywność fizyczna jest czymś naturalnym – opowiada Dominika.
– Biegłem razem z bratem — on był zapisany na dwie pętle, ja na trzy. Po dwóch okrążeniach dał się jednak namówić i pobiegł ze mną trzecią. Moim zdaniem najtrudniejsze jest drugie okrążenie przy dystansie 60 km — jeżeli ktoś je pokona, to trzecie jest już łatwiejsze – dodaje Michał.
– Było fajnie. Trochę męcząco pod górę, ale ogólnie dobrze. Trenuję karate dwa razy w tygodniu, więc kondycja pomaga i wtedy biegnie się łatwiej – podkreśla Antek.
– Bardzo lubię biegać. Wcale nie było trudno — po prostu biegłam – opowiada Edyta.
– To był mój trzeci dzień startowy z rzędu — w piątek byłem trzeci w verticalu, w sobotę wygrałem półmaraton, a dziś zająłem czwarte miejsce na 10 km. Biegam od ponad 20 lat. Trasa była bardzo dobrze oznaczona, atmosfera świetna, a organizacja na wysokim poziomie. Warto jednak wcześniej potrenować w podobnym terenie, bo nie jest łatwy. Największym wyzwaniem był podbieg na Kopę Biskupią — około 3 km i 500 metrów przewyższenia. Momentami trzeba było przejść do marszu – podkreśla Paweł.
– Jestem tutaj pierwszy raz i bardzo mi się podoba. Na co dzień biegam w innych rejonach (Ślęża, Góry Sowie), ale postanowiłam spróbować w Górach Opawskich. Udało się zająć drugie miejsce w kategorii open kobiet – opowiada Kasia.
– Cieszy nas, iż impreza co roku przyciąga tylu uczestników. Największą satysfakcję daje widok dzieci na mecie — ich euforia jest bezcenna. Działamy od ponad 20 lat i zbliżamy się do organizacji setnego biegu. Uczestnicy przyjeżdżają z całej Polski i często podkreślają wysoki poziom organizacji – mówi Tomek, wolontariusz wspierający organizację biegu.
Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Bieg Opolski.
Dodajmy, iż Radio Doxa objęło wydarzenie patronatem medialnym.
Relacja:
Autor: Anna Kurc

2 tygodni temu













