Podróż w czasie na linii miejskiej? Jedna z krakowskich pasażerek po skasowaniu biletu w autobusie odkryła na nim datę z… 2036 roku. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne uspokaja, iż to jednostkowy incydent, jednak niecodzienna awaria pokazuje, jak uważnym trzeba być podczas codziennych przejazdów po Krakowie.
W zeszłym tygodniu do naszej redakcji zgłosiła się jedna z mieszkanek Krakowa. Podczas rutynowego przejazdu autobusem odkryła nietypową usterkę kasownika.
– Jak tylko kupiłam bilet, to od razu podeszłam do kasownika. Zawsze dokładnie sprawdzam, czy wszystko ładnie odbiło, bo już raz kontrolerzy robili mi problem, iż cyfry są niewyraźne i iż niby bilet jest nieważny. Patrzę na ten bilet po skasowaniu, a tam zamiast 26 roku wybity 36. Normalnie, jakbym się w czasie przeniosła – relacjonuje pani Barbara.
Kobieta podeszła do kierowcy, aby zapytać, czy w razie kontroli jej bilet będzie ważny. Ten miał polecić jej zapisanie na odwrocie numeru autobusu na wypadek kontroli oraz zapewnić, iż sprawa zostanie zgłoszona do centrali.
Postanowiliśmy zwrócić się do MPK z pytaniami o to, czy podobne awarie wystąpiły w innych pojazdach oraz jak powinien postąpić mieszkaniec, który znajdzie się w takiej sytuacji. Okazuje się jednak, iż wiadomość o „biletach z przyszłości” do centrali nie dotarła.
– Nie mam informacji, aby tego rodzaju awaria wystąpiła w ostatnim czasie w naszych pojazdach w jakimś większym zakresie. Awarie tego typu mogą się oczywiście zdarzyć, ale dochodzi do nich stosunkowo rzadko. Przyczyną może być np. awaria rutera lub kasownika w pojeździe. Poprosiłem o sprawdzenie, czy mamy w tej chwili problem z takimi awariami, i otrzymałem potwierdzenie, iż w tej chwili on nie występuje – przyznaje w rozmowie z KRK News Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK SA w Krakowie.
Jednocześnie przyznaje on, iż każdą tego rodzaju awarię warto zgłaszać prowadzącemu wraz z numerem autobusu oraz numerem linii, szczególnie w sytuacji, gdy nie jest on w stanie od razu jej zauważyć.
– Zawsze podejmujemy działania, aby jak najszybciej taką usterkę usunąć. o ile nie jest to możliwe do wykonania między kursami, podejmujemy decyzję o zastąpieniu takiego pojazdu innym – informuje KRK News Marek Gancarczyk.
Rzecznik przyznaje jednak, iż w przypadku kontroli, które realizowane są w pojazdach krakowskiej komunikacji miejskiej, sprawy rozpatruje Zarząd Transportu Publicznego.
Pasażerom, którzy znajdą się w podobnej sytuacji, pozostaje więc czujność i natychmiastowa reakcja. W przypadku błędu urządzenia warto od razu poprosić kierowcę o adnotację na bilecie lub zanotować numer boczny pojazdu, co w razie ewentualnej kontroli ZTP uchroni nas przed mandatem za bilet, który „wyprzedził epokę”.

1 godzina temu












