Ogólnopolska fala protestów w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych dotarła także do Biłgoraja. Pracownicy lokalnej placówki tej instytucji wzięli udział w zapowiadanym strajku ostrzegawczym. W środę, 17 czerwca, w godzinach 8-10 w placówkach ZUS w całym kraju odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. To formalny, przewidziany prawem etap sporu zbiorowego. Związkowcy domagają się nie tylko wyższych pensji, ale także systemowego dostosowania warunków zatrudnienia do gigantycznej liczby zadań, jakie w ostatnich latach nałożono na ZUS. Postulaty dotyczą również poprawy relacji interpersonalnych w obszarze etyki.PRZECZYTAJ: W sobotę pierwsze urodziny Autodromu Biłgoraj. Będzie się działo!Choć napięcie na linii związki zawodowe – zarząd ZUS rośnie, biłgorajski oddział stanął na wysokości zadania. Mimo nerwowej atmosfery i wiszącego w powietrzu protestu, w Biłgoraju obyło się bez paraliżu. Biłgorajski ZUS zdał egzamin. Sprawnie obsłużono petentów mimo trwającego protestu. Mieszkańcy Biłgoraja, którzy w godzinach porannych musieli załatwić sprawy w oddziale ZUS przy ul. Kościuszki, mogą mówić o dużym szczęściu. Sale obsługi klientów pozostały otwarte, a sami pracownicy zadbali o to, by protest nie uderzył w interesantów.– Uprzedzaliśmy klientów, iż w godzinach akcji protestacyjnej okres oczekiwania na obsługę może być nieco dłuższy, zachęcaliśmy do wyboru późniejszych godzin lub e-usług. Ruch w placówkach był w tym terminie zmniejszony, a klienci zostali obsłużeni. Bardzo dziękujemy wszystkim pracownikom ZUS z Oddziału w Biłgoraju i podległych placówek, dzięki którym zapewniona została ciągłość działania oraz bieżąca obsługa – podkreśla Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie
lubelskim.Podłożem trwającego konfliktu są oczywiście pieniądze. Oczekiwania związków zawodowych i propozycje zarządu ZUS przez cały czas drastycznie się rozjeżdżają. Związkowcy domagają się podwyżki w wysokości 1,2 tys. zł (brutto) miesięcznie na etat. To w skali roku oznacza konieczność zwiększenia budżetu o ponad miliard złotych. Natomiast władze ZUS zadeklarowały możliwość podniesienia pensji pracownikom o 220 zł (brutto) oraz wypłatę jednorazowej nagrody w kwocie 4 tys. zł (brutto). Związkowcy odrzucili tę ofertę, uznając ją za całkowicie niewystarczającą. Kierownictwo ZUS tłumaczy z kolei, iż wyższe o miliard złotych żądania płacowe drastycznie wykraczają poza obecne możliwości finansowe tej instytucji. Zarząd ZUS zapewnia jednak, iż wciąż pozostaje otwarty na dialog społeczny i dalsze negocjacje.