W niedzielę, 22 marca, targowisko miejskie „Mój Rynek” w Biłgoraju zamieniło się w centrum motocyklowego uniwersum. Czwarta edycja Moto Speed Marzanna udowodniła, iż pasja do dwóch kółek w naszym regionie jest gorętsza niż ogień, w którym spłonęła ostatnia zima.PRZECZYTAJ: Młodzieżowy Sejmik Województwa Lubelskiego powołany. Oto pełny składChoć kalendarzowa wiosna dopiero co zawitała do naszych drzwi, ekipa z Pitbike Biłgoraj, Speed Fanatics oraz Automobilklubu Biłgorajskiego nie zamierzała czekać na łaskawość aury. Zgodnie z tradycją, centralnym punktem imprezy było pożegnanie zimy. Tym razem jednak motocykliści postawili na radykalne kroki – zamiast topienia w rzece, kukła Marzanny stanęła w ogniu przy wtórze ryku setek silników motocyklowych.– „Motomarzannę traktujemy jako coś więcej niż wycieczkę. Tutaj podczas tej imprezy, po kilku miesiącach przerwy, możemy ponownie się spotkać, wymienić doświadczeniami, by wspólnie „odczarować” drogi po zimie” – podkreślali uczestnicy zlotu Moto Speed Marzanna w Bił
goraju.Tegoroczne wydarzenie motocyklowe na targowisku „Mój Rynek” przyciągnęło tłumy mieszkańców. Na placu przy ul. Jagiełły działo się znacznie więcej niż tylko wielkie
palenie.Były ekstremalne pokazy – widzowie mogli podziwiać widowiskową jazdę na pitbike’ach, która rozgrzała publiczność do czerwoności. Organizatorzy wydarzenia postawili na edukację, przeprowadzając profesjonalny pokaz udzielania pierwszej pomocy. W końcu bezpieczeństwo na drodze to fundament nadchodzącego sezonu. Po emocjach na torze każdy mógł zregenerować siły przy gorących przeką
skach.CZYTAJ TEŻ: To byli oszuści, a nie koleżanka. Biłgorajanka w kilka sekund straciła oszczędnościNiedzielne wydarzenie pokazało, iż biłgorajska
społeczność motocyklowa rośnie w siłę. Moto Speed Marzanna na stałe wpisała się w kalendarz najważniejszych imprez w powiecie, łącząc radosną zabawę z integracją środowiska fanów prędkości.