Bitwa z „zimowymi pamiątkami” na drogach. MZUiM załatał już 3000 dziur

1 godzina temu

Choć do wiosny zostało jeszcze trochę czasu, katowickie ulice już teraz przypominają ser szwajcarski. Nocne przymrozki w połączeniu z dziennymi odwilżami to najgorszy scenariusz dla asfaltu. Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Katowicach podsumował dotychczasowe działania: od początku sezonu w mieście załatano już około 3000 ubytków, zużywając przy tym 30 ton mieszanki.

Drogowcy nie czekają na słońce – walka z wyrwami trwa codziennie, choć w tej chwili stosowane technologie są jedynie rozwiązaniem doraźnym.

Gdzie dziur jest najwięcej?

Każdego dnia w teren wyjeżdża siedem brygad drogowych (łącznie blisko 30 pracowników), które od rana do popołudnia patrolują miasto. Skupiają się przede wszystkim na głównych arteriach komunikacyjnych, gdzie natężenie ruchu i ciężkie autobusy najszybciej niszczą nawierzchnię.

Regularne kontrole i naprawy obejmują m.in. ulice:

  • Chorzowską, Kościuszki i Bagienną,
  • Owsianą, Ligocką i Piotrowicką,
  • Bocheńskiego oraz Armii Krajowej,
  • Drogę krajową nr 86 (Murckowska, Pszczyńska, Aleja Bielska).

Dlaczego łatanie zimą bywa syzyfową pracą?

Obecnie ubytki usuwane są tzw. metodą „na zimno”. Polega ona na wypełnieniu wyrwy specjalną mieszanką mineralno-asfaltową, którą można stosować choćby przy temperaturach bliskich zeru. Pozwala to na szybkie zabezpieczenie ostrej dziury, by kierowcy nie urywali kół, ale nie jest to rozwiązanie trwałe.

Woda wnikająca w szczeliny, która nocą zamarza i zwiększa swoją objętość, działa jak klin – rozsadza strukturę drogi od środka. Dopiero gdy temperatura ustabilizuje się powyżej kilku stopni Celsjusza, drogowcy będą mogli przejść na technologię „na ciepło”, która zapewnia znacznie lepsze wiązanie asfaltu i trwałość naprawy.

fot. KAW

Jakie wyrwy mają pierwszeństwo?

Priorytetem dla służb są miejsca, które stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa:

  • dziury znajdujące się bezpośrednio w śladzie kół,
  • wyrwy o ostrych krawędziach, które mogą uszkodzić opony,
  • ubytki na trasach autobusowych i głównych trasach wlotowych do miasta.

– W okresie zimowym skupiamy się przede wszystkim na szybkim zabezpieczaniu miejsc niebezpiecznych. Reagujemy tak szybko, jak to możliwe, by ograniczyć powiększanie się ubytków – wyjaśnia Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM w Katowicach.

Widzisz dziurę? Zgłoś ją

Drogowcy przyznają, iż ubytki pojawiają się dynamicznie i nie zawsze są w stanie wyłapać je natychmiast podczas patroli. Dlatego najważniejsze są zgłoszenia od samych kierowców. jeżeli zauważyłeś niebezpieczną wyrwę w Katowicach, możesz to zgłosić bezpośrednio do MZUiM:

źródło: KAW

Idź do oryginalnego materiału