
Dla klientów Black Friday oznacza przede wszystkim promocje i polowanie na okazje. Dla sklepów internetowych to jednak finał przygotowań trwających choćby kilka miesięcy. Skala jest ogromna – tylko w IV kwartale 2025 roku InPost obsłużył w Europie 417,6 mln przesyłek, z czego 220,2 mln w Polsce. Eksperci wskazują, iż w szczycie sprzedażowym sama atrakcyjna cena już nie wystarcza. Liczy się również dostępność produktów, sprawne pakowanie, szybka dostawa i możliwość łatwego zwrotu.
Setki milionów paczek w kilka miesięcy
Październik jest dla branży e-commerce początkiem szczególnie wymagającego okresu. Black Friday płynnie przechodzi w przedświąteczny szczyt zakupowy, a większa sprzedaż oznacza ogromne obciążenie nie tylko dla sklepów, ale także magazynów, firm kurierskich i całego zaplecza logistycznego.
Skalę dobrze pokazują dane InPostu. W ostatnim kwartale 2025 roku operator obsłużył w Europie 417,6 mln paczek – o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. W Polsce było to 220,2 mln przesyłek.
Każda z nich musiała wcześniej zostać skompletowana, zabezpieczona, zapakowana i przekazana do dostawy. Przy takiej liczbie zamówień choćby niewielkie opóźnienia mogą gwałtownie zacząć wpływać na cały proces.
Black Friday zaczyna się dla firm dużo wcześniej
Choć z punktu widzenia klienta Black Friday trwa kilka dni, przedsiębiorcy przygotowują się do niego choćby przez kilka miesięcy.
Analizowane są wyniki wcześniejszych sezonów, prognozowany popyt i planowana kooperacja z dostawcami. Początek października jest momentem, w którym można jeszcze zweryfikować wcześniejsze założenia i sprawdzić, czy magazyny, personel oraz zapasy materiałów będą wystarczające przy nagłym wzroście liczby zamówień.
Z przytoczonego w materiale badania DHL przeprowadzonego przed ubiegłorocznym Black Friday wynika, iż 85 proc. Polaków planowało skorzystać z sezonowych wyprzedaży. Black Friday_Dlaczego przygotow…
Problemem może być nagły skok zamówień
Wyzwaniem nie jest przy tym wyłącznie łączna liczba zakupów. Problem może pojawić się w chwili, gdy tysiące klientów niemal jednocześnie ruszą po promowane produkty.
– Przygotowanie powinno uwzględniać nie tylko przewidywany wolumen, ale również możliwości obsługi krótkotrwałych skoków zapotrzebowania – wskazuje Jarosław Kamiński, dyrektor zarządzający RAJA Polska.
Jak zaznacza, współczesne trendy zakupowe potrafią zmieniać się błyskawicznie, dlatego choćby najlepsze analizy nie pozwalają przewidzieć wszystkiego. Dla sprzedawców znaczenie ma więc także możliwość szybkiego uzupełniania zapasów i materiałów niezbędnych do realizacji zamówień.
Klient chce nie tylko niskiej ceny
Zmieniają się również oczekiwania kupujących. Promocja może przyciągnąć klienta, ale to sposób realizacji zamówienia w dużej mierze decyduje o całym doświadczeniu zakupowym.
Według przywołanego w materiale raportu DHL „2026 E-Commerce Trends Report” aż 92 proc. kupujących oczekuje przede wszystkim szybkiej, darmowej dostawy i łatwych zwrotów.
Black Friday staje się więc sprawdzianem całego przedsiębiorstwa – od momentu przyjęcia zamówienia, przez jego skompletowanie i zapakowanie, aż do dostarczenia przesyłki klientowi.
Promocja to dopiero początek
Firmy coraz częściej traktują przygotowania do sezonowego szczytu nie jako pojedynczą akcję marketingową, ale element planowania działalności na cały najbardziej intensywny okres roku.
– Z perspektywy procesu pakowania najważniejsze jest zarówno zabezpieczenie odpowiednich materiałów, jak i zaplanowanie pracy w sposób, który pozwoli sprawnie obsłużyć większy wolumen. To właśnie takie szczegóły mogą zdecydować o tym, czy firma utrzyma jakość obsługi w najbardziej wymagającym okresie roku – podkreśla Jarosław Kamiński.
Tegoroczna walka o klientów w Black Friday nie będzie więc sprowadzała się wyłącznie do tego, kto zaproponuje największą obniżkę. Dla sprzedawców równie ważne będzie to, czy poradzą sobie z gwałtownym wzrostem liczby zamówień, a dla klientów – czy zakupiona w promocji paczka dotrze gwałtownie i bez problemów.

1 godzina temu












