Blisko pół tysiąca interwencji strażaków po gwałtownych burzach na Dolnym Śląsku

5 godzin temu

Blisko 500 interwencji strażaków, zalane budynki, uszkodzone dachy i ponad tysiąc odbiorców bez prądu. To bilans gwałtownych burz, które przeszły nad Dolnym Śląskiem.

Najwięcej pracy strażacy mieli we Wrocławiu, gdzie odnotowano blisko 150 zdarzeń. W powiecie kłodzkim interweniowali blisko 40 razy, a w powiecie jaworskim ponad 30 razy. Dziś synoptycy ponownie ostrzegają przed niebezpieczną pogodą.

Minionej doby strażacy na Dolnym Śląsku interweniowali blisko 500 razy. Działania dotyczyły głównie usuwania powalonych drzew i konarów, zabezpieczania uszkodzonych budynków oraz wypompowywania wody z zalanych posesji – mówi Tomasz Jankowski, rzecznik wojewody dolnośląskiej.

Największe przerwy w dostawach energii występują w powiatach wołowskim, kłodzkim i wrocławskim. W Lewinie Kłodzkim zalane zostało Centrum Kultury, a w miejscowości Suszyna w gminie Radków silny wiatr częściowo zerwał dach budynku mieszkalnego.

– Dla Dolnego Śląska wydano dziś ostrzeżenie 2 stopnia przed burzami. Obowiązuje od godz. 17:00 do poniedziałku 22 czerwca do godz. 8:00. Prognozowane są opady deszczu do 40 mm, porywy wiatru do 100 km/h oraz lokalnie grad – mówi rzecznik wojewody.

Dziś wznowione zostaną także poszukiwania mężczyzny, który zaginął na Zalewie Mietkowskim po gwałtownym załamaniu pogody podczas pływania na desce SUP. Służby apelują o zachowanie ostrożności i śledzenie komunikatów pogodowych oraz alertów RSO.

Idź do oryginalnego materiału