Blondyna z końskim ogonem. Przyjechała do Jastrzębia z małej wsi

5 godzin temu
W latach 60. XX wieku prasa pisała o Jastrzębiu-Zdroju, iż miasto jest „Mekką dla różnego rodzaju mętów społecznych”. Jak w takim miejscu odnalazła się młoda dziewczyna, która przyjechała tutaj z lubelskiej wsi? O swoich doświadczeniach w rozmowie z Rafałem Hetmanem opowiada Henryka Cisek.
Idź do oryginalnego materiału